Temat: Pradopodobieństwo - prośba o pomoc!
Pradopodobieństwo - prośba o
pomoc!
Czy ktoś mógłby mi
pomóc rozwiązać następujące zadanie?:
W dużym pojemniku(sześcian) mamy 100 kulek - 25 czerwonych o 75 białych. Każda
z nich się przemieszcza się w pojemniku, jednak nie są to ruchy skoordynowane.
Jedna z bocznych ścian jest różowa.
Pytania - jakie jest prawdopodobieństwo, że:
a) minimum 1 czerwona kulka odbije się od różowej ścianki
b) każda z czarwonych kulek co najmniej raz odbije się od różowej ścianki
W przypadku
pierwszego pytania do głowy od razu przyszło mi, że
prawdopodobieństwo wynosi 1 do 3, ale nie jestem tego za bardzo pewna.
Szukałam wzoru, ale trochę się w tym pogubiłam :(
Czy ktoś mógłby mi w tym
pomóc?
Temat: Wszystko i nic :)
jejku, co za dzien! w szkole mialam konkurs z
pierwszej pomocy i zasady byly
takie: ktora para w
pierwszej kolejce zle odpowie na
pytanie, to odpada, ale
moze wrococ do gry, jesli dobrze odpwowie na
pytanie, na ktore nikt inny
wiedziec nie ebdzie, czyli tak, jakby sie potrzebowalo snookerow:P ja z klezanka
bylysmy w takiej sytuacji, ale co sie stalo? zdobylsmy snookery:P, a malo to,
dsoslzysmy do scislego finalu i jestesmy 3! jestem z sibie dumna, ale sie nie
bardzo popisalam:-( w kazdym razie konkuers skonczyl sie o 14:40, o 14:50 bylam
w domu, a o 15:00 musialam wyjsc na francuski, gdzie mialam test. dostalam 5- i
4, co jest naparwde swietne, skoro ucze sie tak krotko i nic nie powtarzalam!
Temat: CZWARTEK**WIOSENNY**2004
o ! dokladnie tak myslalam przyzwyczajenie do"tego dobrego"
albo " bo mi sie nalezy"
ale wszystko ma swoje granice,
bo gdy ja potrzebowalam
pomocy to jej nie dostalam
a wszyscy wiedzieli ze to bylo dla mnie bardzo wazne.
pierwszym razem jest zawsze trudno powiedziec nie,
ma sie wyrzuty sumienia puzniej,
ale drugi,trzeci raz juz sie jest "silniejszym"
i nie mysli sie o tym.
ja mam taki system,jezeli potrzebuje
pomocyto
pytam zawsze:czy moglabys mi
pomoc/masz czas???
ale nie wszyscy nawet zauwazaja ta forme zapytania,
maja swoje wlasne,ktore odbiegaja od "przyzwoitosci"
i w ten sposob tym "wszystkim" mowie juz teraz nie o!- )
PS;..a teraz jade do bibljoteki...na razie PA;..
Temat: Łódzka policja współpracuje z "łowcami skór"
Widziałem kilka dni temu akcję. Do restauracji wezwano
pogotowie,które miało udzielić
pomocy kobiecie z dzieckiem.
Nadjechał radiowóz w którym byli młodzi chłopcy ubrani na
czerwono. Ktoś powiedział że czekają na pogotowie. Bez zbędnych
pytań i próźb młodzi zajeli się kobietą i dzieckiem. Gdy
przyjechało pogotowie to tylko sanitariuszka zajęła się tymi
ludzmi, a pani doktor ( gruba pani lat około 60 ) nawet dziecka
nie zbadała. Cały czas dyskutowała z tymi chłopakami i ich
obrażała. Oni udzielili
pierwszej pomocy niby nic, a tak wiele,
bo ja bym i tego nie umiał. Widziałem wdzięczność
poszkodowanych i złość pani doktor ( może i jej będzie kiedyś
potrzebna
pomoc na ulicy ).
Temat: Pomóżcie początkującemu nauczycielowi...pytanie
Pomóżcie początkującemu nauczycielowi...
pytanieJestem młodą nauczycielką, pracuje
pierwszy rok w szkole średniej. Doradźcie mi proszę jak postępować z tymi , którzy np. nie uważają, nie piszą kiedy nauczyciel dyktuje (a to bardzo przeszkadza w prowadzeniu zajęć).
I jeszcze jedno pytanko: jak postępować z uczniem, który ciągle chodzi po klasie (do okna, do biurka itp)?
Wiem, brzmi to banalnie, ale właśnie taki mam problem.
Temat: astygmatyzm u Uli - do Pana Dr.
Witam panie Doktorze, bardzo dziekuje za odpowiedz i razem z mezem
po dlugich naradach i dyskusjach wszystkich za i przeciw
postanowilismy zdecydowac sie na operacje naczyniaka naszej
coreczki. Wiem, ze operacja wiaze sie z ryzykiem jestesmy jednak
dobrej mysli i hcemy jak naszybciej pozbyc sie tego okropnego
naczyniaka. Decyzje o poddaniu uli operacji zawazyła takze wiadosc
od Pani gosi mamy Bartucia który ma naczyniaka podobnego do uli
tylko oczodołu u niego tez niby wsztrko było w porzadku badania
robione wczesniej nic nie wykryoy a jednak ma straszny astygmatyzm i
moze nawet stracic wzrok wiec niech nas pan zrozumie chcielibysmu
uniknac takiej samej sytuacji bardzo boimy sie o nasza ule ale jej
zdrowie i wzrok sa dla nas najwazniejsze i zrobimy wszytko by jej w
tym
pomoc. Mam w zwiazku z tym pare
pytan:
Pierwsze i najwazniejsze
czy Pan doktor podjaby sie operacji naszej Uli(oczywiscie po
wczesniejszych konsultacjach) , jakie badania musiielibysmy zrobic
ewentualnie przed konsultacjami i przyblizony koszt takiej
operacji.Bardzo prosiłabym o odpowiedz jest to dla mnie berdzo
wazne. Załuje tylko ze tak daleko mieszkamy ale to nie stanowi dla
nas rzadnego problemu. Pozdrawiam i czekam na odpowiedz mama Uli.
Temat: Wszystko i nic :)
moja nauczycileka od przyrody chyba cierpi na jakas chorobe. nie medyczna
oczywiscie:P ostatnio mialam konkurs o
pierwszej pomocy i wiedzy o czlowieku (o
tej drugiej czesci dwiedzialam sie w polowie konkursu, chociaz pani upiera sie,
ze powiedziala wczesniej...dobrze wiedziec:P) i zajelam tam 3 miejsce, chyba
mowilam o tym juz kiedys, ale do czego zmierzam (nie chce sie chwalic czy
cos:P). otoz dowiedzialam sie, ze mimo iz ten konkurs mial mi zagwarnatowac 6,
to bede miala 5 i musze jeszcze w jendym brac udzial. no przepraszam bardzo, ale
chyba
pytanie, jakie bylo na tym konkursie, np co jest przyczyna cukrzycy, jak
sie ja leczy i jakie moga byc jej skutki nie nadaje sie dla klasy 6, prawda?
owszem, osoby ktore maja wybitna wiedze moge miec 6, ale o cukrzycy trzeba
wiedziec????
Temat: cesarka w Madurowiczu
Mialam tam dwie cesarki.
Pytalam o to przy
pierwszej i dowiedzialam sie ze
miesnie nie sa ciete tylko rozrywane wiec to chyba ta nowsza metoda.
Maz moze byc obecny. Nie ma z tym zadnego problemu.
A jesli chodzi o znieczulenie to jesli zabieg jest planowy to wykonuja
znieczulenie zewnatrzoponowe, jesli cesarka jest niespodziewana ale nie nie
trzeba sie az tak bardzo spieszyc to jest znieczulenie podpajeczynowkowe
(podobne do zzo, tez w kregoslup, jest sie przytomnym), a jesli bardzo trezba
sie z cesarka spieszyc bo wystepuje zagrozenie zycia to w narkozie, bo tak jest
najszybciej.
Lepecka-Kidawska mnie nie ciela, wiec w tym nie
pomoge.
Temat: Naczynik na ustach
Naczynik na ustach
Dzień
Jest to mój
pierwszy post na tym forum,chociaż nie uktywam,że często go
odwedzam Mój maluszek(podobnie jak coreczka Moniki)ma naczyniaczek na
ustach.Pojawił się on w 3 tygodniu życia.Początkowo przypominał swoim wyglądem
małą rankę, która z biegiem czasu stawała się większa i coraz bardziej
wypukła.Aktualnie synek skończyl półtora roku, znamię(wydaje mi się),że już
nie zwięsza swoich rozmiarów,ale też nie zmniejsza się .Jest koloru
żywo-czerwonego,wielkości pestki od wiśni. Jakis czas temu odwiedzaliśmy
różnych lekarzy,którzy kazali czekać...Boję się jednak,że dojdzie pewnego dnia
do urazu,aż strach pomyśleć.Wczoraj poprosiłam o skierowanie do Poradni Wad
Wrodzonych,może tam otrzymamy
pomoc? Mam
pytanie do pana doktora co mamy w
takim przypadku zrobić,jakie były by najlepsze metody leczenia takiego rodzaju
naczyniaka?
Pozdrawiam
Temat: GORZÓW WLKP.
to co opisałaś o gorzowskim szpitalu to prawda rodziłam tam drugie dziecko
traktuja nas jak zero o wszystko musisz chodzić i sie
pytac po 100 razy a i tak
nie wiesz o co chodzi, położne robią łaskę że coś powiedzą albo zrobią, w
Skwierzynie nie jest lepiej tak samo mi nie
pomogli przy
pierwszym dziecku
poród trwał długo i mały by się udusił.Mogłabyś mi napisać jak skontaktować się
z tamtym lekarzem w Poznaniu i ile kosztuje wizyta???
Temat: opinie o ICZMP
hej,
prawdopodobnie ile dziewczyn sie tu wypowie, tyle różnych zdań usłyszysz. moja
opinia i moje odczucia sa jak najbardziej pozytywne. lezałam w klinice medycyny
matczyno-płodowej 3 razy.
pierwszy raz z podejrzeniem cukrzycy ciążowej (mój
lekarz - właśnie z tego oddziału- w przypadku jakichkolwiek komplikacji kieruje
do szpitala), drugi - poród "przeterminowany" a trzeci raz niedawno niestety
(poronienie). każdy pobyt wspominam dobrze. Nawet ten trzeci - najtrudniejszy.
Uzyskiwałam bez problemu odpowiedzi na wszystkie moje
pytania i watpliwości,
opiekę pielęgnirskę też oceniam bardzo dobrze.
co do opieki poporodowej, było ok. Nawet jak złapałam trochę baby bluesa, to
jedna z położnych posiedziała ze mna i pogadała.... zaglądały,
pytały się czy
wszystko ok. czy sobie radzę, czy nie potrzebuję się umyć, albo do toalety.
pomogły mi przystawić Natalkę do piersi
pierwszy raz,
pomogły mi się umyć
pierwszy raz po porodzie
ogólnie bądź dobrej myśli, jest duzo dziewczyn z całej Polski, które też nie
maja swojego lekarza i z rozmów z nimi wynikało, ze jest ok.
na sali sa telewizory, jest fajna biblioteka, sklepik spożywczy dobrze
zaopatrzony (poziom 2 - polecam gofry).
a przede wszystkim sa naprawdę dobrzy lekarze, maja specjalistyczny sprzęt i
masz pewność, że ty i twoje dziecko jesteście w dobrych rękach.
Na pewno będzie dobrze!!!!!!!!!!!! trzymaj się cieplutko - anita
Temat: Zagadka - sztuczka karciana
Zagadka - sztuczka karciana
Do sztuczki potrzebne są dwie osoby.
Pierwsza osoba losuje z talii 52 kartowej
5 kart, wybiera 4 z nich i przekazuje
je drugiej osobie (jedną zachowuje dla siebie).
Druga osoba ogląda 4 otrzymane karty i mówi
jaka (kolor i wysokość) jest piąta karta
(ta, którą zatrzymała sobie
pierwsza osoba).
Oczywiście
pierwsza i druga osoba wcześniej umówiły
się jak będzie zakodowana informacja o piątej karcie.
Zadaniem jest podać system z użyciem którego
można za
pomocą 4 kart przekazać informację o piątej.
Istnieje kilka różnych rozwiązań.
Im prostsze tym lepsze.
Oczywiście zamiast samemu losować karty można
poprosić kogoś niewtajemniczonego żeby podał
pierwszej osobie pięć dowolnie wybranych kart.
P.S. Odpowiedź na
pierwsze narzucające się
pytanie:
- oczywiście przy podawaniu 4 kart istotna jest kolejność,
tzn. podający może podać je w wybranej przez siebie kolejności.
P.S.2 To jest sztuczka logiczna, nie ma żadnych tricków
z zaginaniem rogów, podawaniem kart koszulkami do góry
lub do dołu, wykorzystaniem niesymetryczności kart,
dawaniem tajnych znaków itp.
Powodzenia
lwz
Temat: Pytanie do doktora...PROSZE O ODP...
Pytanie do doktora...PROSZE O ODP...
Mam
pytanie do Pana doktora.
W sobote miałam
pierwszy zabieg laserem, a we wtorem wybieram sie na
wypoczynek. I mam odnośnie tego małe watpliwości. Zapomniałam spytać o to
pani doktor ale mam nadzieje ze mi pan
pomoże. Czy moge pływać w basenach,
gdzie jest chlorowana woda i korzystać z sauny? Czy to nie zaszkodzi
naczyniakowi ? Troche sie boje zaryzykować...bo jeśli to ma coś pogorszyc.
No i jeszcze jedno
pytanie...czy słyszał pan o maści Auriderm XO ( stosuje
się ja po zabiegu )?
Aha i jeszcze jedno. Po zabiegu w miejscy naczyniaka była bardzo ciemna,
wręcz czarna skóra...teraz-dzień po jest ona bordowa ale widać na niej białe
plamy...tzn kolor taki jak moja normalna, zdrowa skóra...czy to znaczy że
efekt tak szybko widac czy cos jest nie tak ( a może to tylko chwilowe?)
Bardzo prosze o szybką odpowiedź.
Z gróy serdecznie dziekuje.
Pozdrawiam
Aga
Temat: Zagadka
Zagadka
Hejka!
Pomóżcie!! Wiem że to jest stare ale do jutra do 20 potrzebuję na to
odpowiedź. Proszę was o
pomoc. Z góry dziękuję
Jest 5 domów, każdy w innym kolorze. W każdym mieszka człowiek o
innej narodowości.Każdy pije coś innego, pali coś innego, trzyma inne zwierze
domowe.
Pytanie: kto ma rybę?
Pomoc:
-Anglik mieszka w czerwonym domu,
-Szwed ma psa,
-Duńczyk pije herbatę,
-Zielony dom stoi po lewej stronie białego domu.
-Posiadacz zielonego domu pije kawę,
-Palacz Pall-Mall hoduje ptaszka,
-Człowiek mieszkający w środkowym domu pije mleko,
-Posiadacz żółtego domu pali Dunhille
-Norweg mieszka w
pierwszym domu
-Palacz Malrboro mieszka obok człowieka, który posiada kota,
-Człowiek który hoduje konia mieszka obok palacza Dunhilli,
-Palacz papierosów LM pije piwo,
-Norweg mieszka obok niebieskiego domu,
-Niemiec pali Rothmansy
-Palacz Malrboro ma sąsiada, który chętnie pije wodę.
............Zagadkę zadał Albert Einstein (jeszcze jak żył oczywiście).
Twierdził że 98% ludności nie jest w stanie jej rozwiązać. Test nie zawiera
tricków, wszystko jest czystą logiką. Udowodnij, że należysz do 2% elity!
Pomóżcie!!!!!! Plizzzz
Temat: Harcerze już pomogli
Do Wojtka.
Po
pierwsze, nie osądzałbym nikogo mając tak znikome informacje.
Po drugie, odpowiedź na Twoje
pytanie tkwi w Twoim
pytaniu. W przypadku rodzin
patologicznych nikt nie przejmuje się skutkami, ważne są doznania chwili...
Opieka społeczna nie rozdaje środków antykoncepcyjnych... i może to i lepiej bo
i tak by nie były staosowane, a raczej sprzedawane za wódkę.
Dzieci w tym wypadku są faktycznie poszkodowane, ale tutaj właśnie jest pole
działania dla np. harcerzy - trzeba jak najwięcej dzieci wyciągnąć z bagna
patologii i pokazać im normalne życie, tak żeby miały później wybór.
Wg przyrzeczenia harcerskiego: harcerz niesie chętną
pomoc bliźnim.
Czuwaj!
Temat: Pytanie do Pana Doktora
Pytanie do Pana Doktora
Witam ,
Panie Doktorze jestem mamą 6cio miesięcznej córki która urodzła się z
niewielkim przebarwieniem pod oczkiem.Przebarwienie to zmieniło sie z biegiem
czasu w dużego nabrzmiałego naczyniaka rozpoznanego jako płaski-
jamisty.Przeobrażanie trwało 6 miesięcy.Również moje podróże po lekarzach po
całej Polsce trwały tyleż samo i tak:
pierwszy z lekarzy chciał leczyc mała
sterydami choć twierdził ze naczyniak sie wchłonie.Po usłyszeniu jakie skutki
uboczne daja sterydy zrezygnowałam i pojechałam do Polanicy, tu kazano mi
czekać...Następnie w Katowicach Profesor wraz z Pania doktor spytali mnie
dlaczego nie reagowałam wczesniej i nic z tym nie robiłam.Zaproponowali
leczenie laserem lub metode tradycyjną u nich w Katowicach. Nadmienię że mała
ma naczyniaka pod oczkiem i zdeformowany juz nosek i powiedziano mi że laser
jest zbyt ryzykowny(chodzi o nerw trójdzielny i oko)więc
pytanie czy
tradycyjna metoda nie będzie także zbyt ryzykowna? Kolejny lekarz tym razem
na klinikach we Wrocławiu radził by słuchać Polanicy i nic nie robić......JUż
nie mam sił a w głowie totalny mętlik.Dzisiaj byłąm po 3 miesiacach przerwy
znowu w Polanicy gdzie mówią żeby czekać lub na własne ryzyko użyć
laseru.Niemniej jednak straszą mnie tam, że powierzchownie może
pomócnatomiast może zaszkodzic na dłuższą metę. Ja Panie Doktorze jestem rozsądną
osobą i na pewno nie chciałabym zaszkodzić dziecku ale chce miec równiez
świadomośc że zrobiłam wszystko co było możliwe.Czy nie zechciałby Pan
obejrzeć zdjęć małej?
pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Rataj
Temat: Telenowela o Polakach w Iraku
Gość portalu: Wojtek napisał(a):
> Gość portalu: Giaur napisał(a):
>
> > Telenowela o Polakach w roli okupantów powinna nazywać się
> > "Z bratnią
pomocą - cz. II". Część
pierwsza była w
> Czechosłowacji
> > w sierpniu 1968 r.
>
> Do Czechoslowacji w 1968 roku nikt sie nie
pytal polskich
> zolnierzy czy chca
pomoc Sowietom w pacyfikacji Praskiej
> Wiosny. W przypadku Iraku bylo wiecej chetnych zolnierzy niz
> mozna bylo zabrac.
Oj nie jest to prawda do konca.
Jest to sprawa kregoslupa.
Temat: Telenowela o Polakach w Iraku
Gość portalu: Giaur napisał(a):
> Telenowela o Polakach w roli okupantów powinna nazywać się
> "Z bratnią
pomocą - cz. II". Część
pierwsza była w
Czechosłowacji
> w sierpniu 1968 r.
Do Czechoslowacji w 1968 roku nikt sie nie
pytal polskich
zolnierzy czy chca
pomoc Sowietom w pacyfikacji Praskiej
Wiosny. W przypadku Iraku bylo wiecej chetnych zolnierzy niz
mozna bylo zabrac.
Temat: na wesolo
studenci...
Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili
sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z
chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5.
Byli tak pewni siebie ze przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u kolegów z
uniwersytetu w Poznaniu.
Było super, ale zapili w weekend i jak zasnęli w niedzielę po południu,
obudzili sie w poniedziałek koło 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli,
postanowili zabajerować profesora.
Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania,
aby pogłębić
wiedzę i wymienić doświadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach
zlapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do
pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło
południa.
Profesor przemyślał to i mówi:
- OK, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni że się udało go zbajerować, pouczyli się jeszcze trochę w
nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie.
Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci
rozdali
pytania. Cały test był za 100 punktów. Na
pierwszej stronie bylo
zadanie za 5 punktów, ktore wszyscy rozwiązali bez wysiłku.
Na drugiej stronie było tylko jedno
pytanie za 95 punktów:
- "Które koło?"
Temat: Przez 20 lat maltretował rodziców
Maltretował rodziców, skazany za zamordowanie m...
Nie
pierwsza to rodzina, która WSTYDZI SIĘ przyznać, że występuje w niej
przemoc. Miast uczciwości i próby rozwiązania problemu jest udawanie, że
wszystko gra. Wszyscy znajomi/sąsiedzi wiedzą ale nie potrafią
pomóc ofiarom.
Fakt niezaprzeczalny, że cierpią na tym ZAWSZE OFIARY przemocy bo latami
milczą. Nie mogą liczyć na fachową
pomoc ponieważ o nią nie proszą.
Pytanie najistotniejsze: dlaczego w świadomości społecznej OFIARY wstydzą się
ZAMIAST SPRAWCY ??? (dotyczy to także np. maltretowanych kobiet). Może czują
się oceniane, obarczane winą za zaistniałą sytuację???
I tak na koniec słyszą, że same są sobie winne... smutne...
Temat: Pomóżcie proszę.
W zasadzie OK,
z jedną poprawką - nie musisz restartować po zmianie ustawień BIOS-u. Po
wciśnięciu DEL (może to być inny klawisz, ale obecnie już bardzo rzadko, w
każdym razie będzie to cos na dole ekranu w rodzaju "Press XXX to enter setup")
przejdź do BIOS FEATURES SETUP, wciśnij Enter, przejdź do Boot Sequence,
Enter, i wybierz taką opcję, w której CD ROM będzie na
pierwszym miejscu.
Teraz wciśnij Escape, przejdź do SAVE & EXIT SETUP, Enter, na wezwanie SAVE to
CMOS and EXIT wciśnij klawisz Y i Enter. Komputer uruchomi się z płyty CD
(którą wcześniej tam włożyłaś)i rozpocznie się instalacja Win XP. PAMIĘTAJ, ŻE
INSTALACJA XP USUWA WSZYSTKIE DANE NA DYSKU - powinnaś wcześniej zrobić kopie
dokumentów, książki adresowej programu pocztowego, ew. samych wiadomości.
Obawiam się jednak, że w świetle tego
pytania to może przekraczać twoje
mozliwości. Może lepiej poprosić o
pomoc kogoś lepiej obeznanego z tematem?
Powodzenia
Temat: wierzysz w Boga??
Ale trafiłem.
Pierwszy raz tu jestem -no może drugi-i od razu fundamentalne
pytanie.
Na razie jestem trochę pogubiony.Ale może Bóg
pomoże?
Ośmielam się wyrazić swoje zdanie.
Myślę że WIARA JEST WRODZONA .
Jej forma jest różna jak różni są ludzie i miejsca z których pochodzą.
Generalnie uważam że wszelkie idee są szkodliwe bo w rękach tak niedoskonałego
zwierzęcia jakim jest człowiek przeradzają się we wszelkiej maści fanatyzmy-
religijne czy polityczne.To jednak jest nie do uniknięcia -chyba-bo ludzie będą
szukali wspólnoty zawsze -też ze strachu.
Ale jest jeszcze coś takiego jak rozwój duchowy bez którego w/w zwierzę
pozostaje nim na zawsze.
Świat jest tak zagadkowy i jedynie racjonalne sposoby rozwikłania tej zagadki
są skazane na niepowodzenie.
Zaobserwowałem także coś takiego : kiedy dochodzi się do bardzo wysokiego
poziomu we wszystko jedno jakiej dziedzinie dalej pozostaje jeszcze coś ... .
I w tym sensie wierzę i nie różnię się w tym od
pierwszych ludzi bo następni
zaczeli coś niepotrzebie wymyślać -jak to oni.
Ale nawijam.
Witam wszystkich.
Temat: GLIWICE
Czesc jesli moge Ci kogos polecic to z CZYSTYM SUMIENIEM polecam Pana Witolda
BURCHACIŃSKIEGO ,który przyjmuje w przychodni na Sikorniku w Gliwicach.Jest
bardzo kompetentnym lekarze,a oprócze tego wspaniała osoba do której mozna isc
i porozmawiac o kazdym nurtujacym nas problemie.Moje
pierwsze doswiadczenia z
ginekologami nie były zbyt przyjemne.
Pierwszy raz w zyciu poszłam do kobiety bo
tak kolezanki mi doradzały.Byłam w przychodni na ulicy BOJKOWSKIEJ ,i powiem
szczerze ze baaardzo sie rozczarowałam.Kobieta-PRZEPRASZAM,ALE NIE WIEM JAK SIE
NAZYWA-była tak nieprzyjemną osobą,zadawałam jej
pytania nurtujace mnie a ona
mi odpowiedziałą zebym poczytała sobie kobiece gazety bo od tego są.WIEC TAM
NIE IDZ!A do Pana Witolda mozesz isc z usmiechem na twarzy i po wizycie
wyjdziesz takze z usmiechem.JEST NAPRAWDE
FANTASTYCZNY,MIŁY,DORADZI,
POMOZE.Wszystkie moje znajome,kolezanki sa z niego
baaardzo zadowolone,WIEC POLECAM GO Z CAAŁEGO SERDUSZKA.Aha,i wizyty sa
nieodpłatne!!!!POZDRAWIAM SERDECZNIE.DIDI WYBIERZ SIE DO NIEGO A NAPRAWDE NIE
POZAŁUJESZ....uwierz mi....buzka pa
Temat: Czy potrzebny pulmonolog? Zaburzenie odporności.
Czy potrzebny pulmonolog? Zaburzenie odporności.
Witam,
jestem mamą dwójeczki dzieciaków: 3 i 2 latka. Moje dzieciaki od miesiąca
kaszlą. Przez
pierwszy tydzień choroby były na antybiotyku. Potem dostawały
syropy wykrztuśne, potem p/kaszlowe (pomysł pediatry na brak skuteczności
leków wykrztuśnych). Przez ten miesiąc odwiedziłam kilku lekarzy, w tym jedną
z najlepszych homeopatek (liczyłam na cud - zawiodłam się). Po leczeniu
homeopatią (5 dni) u córki rozwinęło się zapalenie oskrzeli. Znów dostała
antybiotyk, a ja zdecydowałam się dodatkowo wprowadzić dzieciom inhalacje. Syn
wyzdrowiał całkowicie, a córka nadal walczy.
Nasza pediatra nigdy nie dała nam skierowania na pobranie chociażby wymazu z
gardła, nie dała skierowania do odpowiednich specjalistów. Dlatego mam
pytanie, bo wiem, że sama muszę o wszystko zadbać. Czy w takich
okolicznościach nie powinnam szukać
pomocy u pulmonologa? Może znacie też
dobrego, państwowego pediatrę, który za każdym razem nie podaje antybiotyków?
Syn ma potwierdzoną zaburzoną odporność, brak odpowiednich dopełniaczy, przez
co był leczony antybiotykami już 24 razy !!! Nabawił się candydozy, która dla
pediatry nie była niczym złym.
Od roku przyjmuje leki na poprawę odporności. Efektów nie widać.
Mieszkamy w śródmieściu. I tam szukam
pomocy, ze względu na utrudnioną mobilność.
A może któraś z Was, drogie mamy, ma podobny przypadek w domu?
Pozdrawiam.
Temat: Wniosek o rozpoczęcie stażu.
Po
pierwsze, napisalam "U NAS" kazano z data.. Po drugie, zapytalas, wiec Ci
opowiedzialam, ale skoro wiesz lepiej, to po co
pytasz. Po trzecie, chyba wiesz
kiedy sie zaczyna rok szkolny??? Po czwarte, dyrekcja powinna Ci
pomoc, a po
piate powinien
pomoc Ci twoj opiekun stazu.
Takie posty jak twoje zniechecaja mnie do odpisywaniu komukolwiek, bo potem sie
okazuje, ze i tak wie lepiej.
Temat: Nawiążę kontakt z późnymi mamami po 35
Hej dziewczyny,ja mam "tylko" 30lat Rodziłam rok temu w listopadzie w ICZMP.I mimo negatywnych nieraz opini ja mam BARDZO DOBRE zdanie.Po
pierwsze moim lekarzem prowadzącym byl lekarz z tego szpitala,rodziłam na II oddziale (matczyno-płodowa).Zawsze będę mile i z wdzięcznościa wspomniać polożną,która towarzyszyła mi przyporodzie.Ona i mój mąż cały czas byli przy mnie.Położna 3 razy się
pytała czy aby nie chce znieczulenia,ja nie chciałam ( zreszta rodziłam "tylko" 5 godzin).Leżałam pod ktg więc nie mogłam chodzić ani korzystać z worka sake,więc gdy tylko zbliżała się skurcz położna widziała na wydruku i trzymała mnie za rękę z jednej strony a z drugiej mąż.Na oddziale mogłam liczyć na
pomoc pań położnych(przez 2
pierwsze noce zabierały dziecko mnie i koleżance,z którą razem rodziłyśmy dzieci abyśmy się mogły wyspać).Później w mairę mozliwości wszystko nam pokazywały(przewijanie,kąpanie,itp).Z powodu małych komplikacji (moich własnych)"skakały"nade mną i odpowiadały na każda moja wątpliwość.A gdy wreszcie mój problem minął( abyłam jedynym takim przypadkiem,tzn z takim problemem na oddziale to cieszyły się razem ze mną,żę wreszcie wszystko jest juz ok.UFFF,przepraszam ale sie rozpisałam ale takie są moje odczucia co do tego szpitala.
Chodziłam też na bezpłatna szkołę rodzenia (bezpłatna dla mam rodzących w tym szpitalu) i tam kilka razy nam podawano co mamy zabrać,co jest potrzebne co wskazane.Jak znajdę tą kartkę to napisze tutaj.
I podkreślam NIE MIAŁAM OPŁACONEJ POŁOŻNEJ.
Tak więc dziewczyny głowa do góry.Choć wiadomo,że wszystko zależy od ludzi na jakich się trafi,ja trafiłam super.
Pozdrawiam.Monika.
Temat: Czy to kolki? Brak mi już sił!
Infacol jest dla dzieci po
pierwszym miesiącu życia.Dla takiego maluszka możesz
zastosować esputicon lub espunisan jest to ten sam lek,tylko inni producenci.U
nas
pomogła też herbatka koperkowa hippa można stosować od
pierwszego tygodnia
lub plantex od drugiego tygodnia.Oczywiście nie stosuj tego wszystkiego naraz są
to lekarstwa bez recepty.Pilnuj żeby dziecku po każdym jedzeniu się odbiło.I
kładź często na brzuszku,tylko wtedy nie zostawiaj dziecka samego,żeby się nie
udusiło.Leżenie na brzuchu pomaga usuwać gazy.A jak karmisz synka piersią czy
modyfikowanym.Powodzenia i pozrdrawiam jak będziesz miała jeszcze jakieś
pytaniato napisz ja już na szczęście mam to za sobą ale pamiętam jakie to jest okropne
ta bezradność.
Temat: Hairdresser :)
Po
pierwsze: my tworzymy wspólnie Radio Maryja.
Tyle razy Ojciec Dyrektor o tym mówi, tyle razy ojcowie i redaktorzy mówią:
tworzymy wspólnie program. My tworzymy!
Radiosłuchacze tworzą wspólnotę, która ukierunkowuje bardzo wiele inicjatyw i
tworzy okazję do dialogu; realizuje się ten dialog rozmowami telefonicznymi po
katechezach, telefonami w czasie różnych rozmów czy inicjatyw wzajemnej
pomocy.
Ile wnikliwych
pytań niosą fale radiowe, ile usług i
pomocy spełnia Radio,
podając adresy, przekazując pozdrowienia.
Temat: Al Foto
Al Foto
Szanowny panie pozwoli pan, że dokonam parafrazy specjalnie dla pana,
wspomnianego z legitymacji prasowej zdania: "Wszystkie instytucje oraz osoby
prywatne proszone są o udzielenie
pomocy okazicielowi w wykonywaniu
obowiązków zawodowych". Instytucje oraz osoby prywatne, o których mowa w owym
zdaniu są jedynie proszone o udzielanie
pomocy.. chyba sam pan rozumie, że
nie stanowi to żadnego przywileju!! I uważam, że prawdę napisał opisywany
przez pana użytkownik, twierdząc, że czasami zachowujecie się jak święte
krowy. Niestety muszę się zgodzić z tym zdaniem.
Ponadto stwierdzenie: " Wyjaśniam więc, że nie mam zastrzeżeń do specsłużb,
tylko do idiotycznych
pytań, które zadają ich funkcjonariusze", nie uważam za
prawdziwe, gdyż drugą częścią tego zdania przeczy pan
pierwszej!!
Temat: Ślązacy polegli w Normandii. Pytanie.
Zadałem w tym temacie
pytanie w jaki sposób już w
pierwszych dniach
operacji "Totalize" walczyli i ginęli w brytyjskich mundurach młodzi chłopcy z
Górnego Śląska. Wydawało mi sie to zupełnie nierealne, że w tak krótkim czasie
można zmienić mundur "feldgrau" na "battle dress" i za kilka godzin zginąć w
walce z przebijającymi się dawnymi "Kameraden". I to w dosłownym tych słów
znaczeniu. Poprosiłem Pana Grzegorza, jednego z największych specjalistów
zajmujących się działaniami pod Falaise o
pomoc na łamach forum i serdecznie
dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Nie jestem specjalistą w dziedzinie
działania PSZ w tym konkretnym okresie więc moja prośba powinna zostać
potraktowana jako chęć rozwikłania kolejnej zagadki dotyczącej losów ojców i
dziadków mieszkańców Śląska w okresie II wojny światowej. Dogłębna dyskusja o
konkretnych działaniach 1.Polskiej Dywizji Pancernej w Normandii nie może być
przeze mnie kontynuowana gdyż nie posiadam takiej wiedzy i materiałów, które
mogłyby być podstawą w dalszej wymiany faktów. Nie jest celem tego wątku
umniejszanie dokonań dywizji generała Maczka lecz poznanie faktów w jakich
okolicznościach zostawały zasilane szeregi polskich jednostek Ślązakami. Mimo
wszystko dziękuję jeszcze raz za udzielenie sie na tym forum i mam nadzieję że
w przypadku posiadania jakichkolwiek informacji dotyczących omawianego problemu
zostaną one przedstawione.
Pozdrawiam.
Temat: Do bywalców Tunezji
Do bywalców Tunezji
Kochani !
Za dużo już chyba w necie siedziałam i głowa mi paruje !!
Próbuję sobie stworzyć jakis gry plan na najbliższe 2 tygodnie w Tunezji
(tamże po raz
pierwszy) i już wiem, że na wszystko czasu nie starczy :)
Zatem byłabym wdzięczna za jakiś "top 10" miejsc, które koniecznie odwiedzić
trzeba, lub rzeczy, które nalezy zrobić obowiązkowo. Będzie o tyle
ciekawiej, że trafimy na 1 tydzień ramadanu. Sporo już na ten temat wiem,
dowiem się chętnie jeszcze więcej, wiem, że miasta funkcjonują zupełnie
inaczej, dlatego większość podróży planujemy w 1 tygodniu, co tym bardziej
może być niewykonalne :(
Wiem na pewno, że oczywiście 2 dni na Saharze spędzimy, na pewno pojedziemy
sami do Tunisu, Sidi Busaid, pewnie także Kartaginy. Odwiedzimy pewnie też
Sousee (nasz hotel jest w Mahdii) i El Jem. Poza Saharą podróżować raczej
będziemy na własną rękę.
Zastanawiam sie nad Sfaxem i przylądkiem Cap Bon, czy warto ?
Pytałam kiedyś
o Cap Bon, ale wciąż nie jestem w 100% przekonana... Może ktoś
pomożepodjąć decyzję ;) A Sfax?
Hammamet, z tego, co czytałam, nie jest warty zwiedzania. Hotelowe
blokowisko itp ? A jak z Monastyrem?
Pls,
pomożcie, bo wyjeżdżam w najbliższy piątek i już nic nie wiem :((
Wiem natomiast, że Exim sktócił nam z powodów "od siebie niezależnych"
(przewoźnik) o 1 dzień pobyt, ale na szczęście oddają kasę, więc dobre i
to...
Będę wdzięczna za każdą radę
pozdrawiam
Kasia
Temat: Sny ze starszym i nieatrakcyjnym
Lilith to kobieta wolna, stworzona dużo wcześniej od Ewy, która jest kobietą
podległą mężczyźnie. Od dawna już wygnana pomiędzy demony, Lilith nawiedza sny i
marzenia mężczyzn.
Pojawia się dziś ponownie jako paleontolog, dyrektorka muzeum Historii
Naturalnej w Lone. Dzięki chirurgii plastycznej staje się najpiękniejszą z
istot. Ta kobieta w trakcie przemiany decyduje się w pełni korzystać z mężczyzn
bo jak dotychczas mąż i młody kochanek nie dawali jej całkowitej satysfakcji.
Głodna mężczyzn i ich członków wyrusza na polowanie. Noc po nocy w mieście
"wszelkiej samotności" próbuje nasycić się u samego źródła rozkoszy, aż do dnia
kiedy zapragnie krwi…
Krwi, która od zarania dziejów jest siedliskiem przedziwnej duszy ludzkiej, nad
którą Lilith bezustannie się zastanawia.
Jedynie Sammaël anioł śmierci pod postacią żebraka, okaże się godnym kochankiem
krwawej pożeraczki. Czy
pomoże on jej znaleźć sposób na wyrwanie się z chaosu?
Czy
pomoże jej przemienić moce śmierci w moc życia?
Intryga Lilith zapiera dech w piersiach od
pierwszej do ostatniej strony, jej
autorka, dokonuje niezwykłej rzeczy, poruszając w formie porywającej, żywej,
erotycznej i pełnej mocy powieści, tematy łączące dawną mitologię i
pytania,
które zadajemy sobie współcześnie.
Alina Reyes, której Rzeźnik i Za drzwiami zostały przetłumaczone na dwadzieścia
języków ofiarowuje nam, najbardziej zaskakującą i najbardziej udaną w jej
dotychczasowej karierze książkę.
O tym jest Lilith.
Temat: powtorka z rozrywki
hej,witam wszystkich i dzieki. no wlasnie, tego sie obawiam. Wydaje mi sie ze
go kocham, nie wyorbrazam sobie bez niego zycia, na serio. mialam kilka okazji
skokow w bok,ale po co?chce byc z nim - tak mysle, tylko moze rzeczywiscie nie
znam tego czegos innego? a moze po prostu to za dlugo? ale co za dlugo? sama
nie wiem, dal mnie zdrada nie wchodzi w rachube - wtedy to bylky koniec, a on
na serio jest cudowny. jestesmy w lozku stara sie jak moze, - tylko ze
wiadomo, to nie
pomoze. nie wiem na serio. tyle swsopolnycdh planow, wspomnien,
nikt by nawet nie pomyslal, ze mozemy miec takie problemy. ... tylko, ze teraz
to ja chyba sie pogubilam. napisalam,
pierwszego posta, zeby mu
pomoc, a teraz
wydszklo na to, ze chce skonczyc, a nie wiem jak. Ja go Kocham Kocham, kocham.
mialam ochoty na kilka romansikow, byly male flirty i na tym zazwyczaj sie
konczyklo, bo robilo sie niebezpiecznie. kocham go i chce by byl ze mna
szczesliwy. a wiem, ze ranie go - choc nawet nei mowi otym - gdy kolejny raz po
pytaniu "pobvawimy sie dzisiaj?" odpowiadam, "przeciez wiesz, iloe mam pracy i
terminow" ostatbnio nawet kama sutre kupilam, nie chcialam mu pokzaywac, ale w
koncu pokazalam , on sie ucieszyl, no i co? mielismy sie "uczyc", juz na
wczoraj mielismy w ostatecznosci zaplanowane. wypilam piwo i padlam, a
wczesniej sie wykrecilam robota. to mnie przerasta.
Temat: do aluni 822
Miła pani Małgosiu;
obecnie jestem z moją Julką w szpitalu na badaniach ze względu na straszne bóle
brzuszka i mam utrudniony dostęp do komputera. Odpowiadając na pani
pytanie nie
mogę za bardzo
pomóc. Wszystko zależy od pana doktora. Jestem z panem doktorem
w stałym kontakcie i z tego co wiem, to laser na tą chwilę jest popsuty i 28
lutego ma być serwis naprawczy. My też nie wiemy czy nie musielibyśmy wracać z
powrotem i potem wracac np. za tydzień. Mogę tylko powiedzieć, że jak byliśmy
na
pierwszej wizycie to p. doktor chciał na drugi dzień już świecić laserem,
ale my musieliśmy koniecznie w tym dniu wrócić, więc laser był dwa tygodnie
później. Myślę, że choć trochę
pomogłam. Pozdrawiam ze szpitala:( niestety.
Alicja
Temat: samotnosc ...
Nie wiem o co mojemu mężowi chodzi. Niałam cesarskie cięcie i nie karmiłam
piersią. Próbowalam już wszystkich sposobów. Były rozmowy prośby kłótnie i nic
z tego nie wyszło. Cały czas powtarza że wszystko jest w porządku.Rozmawiałam z
nim bardzo otwarcie i szczerze.Zaproponowałam abyśmy poszli razem do lekarza,
może potrzebuje
pomocy. Nie zgodził się. Na tydzień wyprowadziłam się do
rodziców i jak wróciłam było przez jakiś czas dobrze. Oczywiście wszystko
zaczynało się odemnie. Pewnego razu stwierdziłam że poczekam na jego
pierwszykrok.No i na ten
pierwszy krok czekam juz prawie 4 tygodnie.To nie jest dlamnie
normalne.Kiedys mi powiedział jak probowałam sie do niego zbliZyc, "czy zawsze
musi mi się chcieć kiedy tobie sie chce?" Mam
pytanie: czy kochanie sie z zona
to obowizek i przymus czy ogromna przyjemnosc i chcec bycia blisko?Wtedy
zrozumialam ze chyba moj maz kocha sie ze mna tylko z obowiazku.niech ktos mi
poradzi.
Temat: ENDOXAN
ENDOXAN
Czesc
Jestesmy tu
pierwszy raz nasza coreczka ma 9 mies i naczyniaka jamistego na
polowie twarzy poruszamy wszystkie mozliwosci leczenia konsultowalismy sie w
Lodzi i Warszawaie w samej lodzi mielismy kilka sprzecznych ozeczen co do
sposobu leczenia w warszawie to samo odpada krioterapia naczyniak jest
gleboki okolo 1,5 do 2 cm laser podobno tez niewiele ma
pomoc ostatnio
konsultowalismy sie w centrum zdrowia dziecka w miedzylesiu warszawa z dr
bozenna baginskla zaproponowala nam leczenie malymni dawkami endoksanu srodek
ten uzywany jewst w chemioterapi dzieci z nowotworami ale w ich przypadku
dawki sa znacznie wieksze dr baginska stwierdzila ze wyleczaslnosc po roku
jest bardzo duza w naszym przypadku ma naczyniak zniknac pozostaje puzniejsza
operacja plastyczna wygladzajaca twarz stad moje
pytanie czy ktos z was
spotkal sie z ta metoda leczenia a jesli tak to prosze o opiniee
dziekuje mirek agnieszka i wiktoria
Temat: Rycerz i smok
musztarda_po_obiedzie napisał:
>
Pytam, czy będę odtruty, nie czy zdążę :) Załóżmy, że wodę z trzeciego mam
> przy sobie, i wypijam ją zaraz po łyknięciu tej z
pierwszego. Chodzi mi o >
> efekt - po kombinacji 2,1,3 - jestem zatruty, czy odtruty?
Zdecydowanie otruty. Jesli wypijesz w kolejnosci 2 potem 1, to juz Ci nic nie
pomoze.
pzdr.
Temat: Jestem Nowa. Panie doktorze i Forumowicze-odpowied
Agnieszko,
Moja córeczka praktycznie od urodzenia miała naczyniaka na dolnej wardze. Na
początku była to mała plamka, potem szybko urosła i zrobiła sie krwistoczerwoną
wiśnią. Odbijalismy sie od lekarza do lekarza, a wiekszość z nich radziła by
nic z naczyniakiem nie robić, bo sam sie wchłonie. Po połtora roku trafilismy
do doktora Wyrzykowskiego i okazało się, że jednak mozna było cos z tym zrobic.
Np. przy
pomocy lasera nie dopuscić, by urósł do takiej wielkości. Dlatego
mysle, że powinniscie się wybrać do Gdańska do kliniki doktora i bezpośrednio
z nim porozmawiać. Bo jeśli jest to naprawde naczyniak to myśle, że lekarze w
Gdańsku mają duże doświadczenie w tej dziedzinie. W każdym razie moja córeczka
w wieku 2,5 lat przeszła operację częsciowego usuwania naczyniaka i
laseroterapii. Jestesmy bardzo zadowoleni. Zuzia nie wciąga wargi, nie gryzie
jej, nikt sie nie
pyta o to co ona ma tam na usteczkach. Oczywiście to dopiero
pierwszy krok, bo na pewno bedzie potrzebna jakas korekta, ale i tak jest
milion razy lepiej niz było.
Pozdrawiam,
A.P.
Temat: Rybnik
Ja rowniez posluchalam Zdral i wybralam sie do dr Rochalskiego(byla to moja
pierwsza wizyta u ginekologa)wiec balam sie tak bardzo ze tego nawet nie
potrafie opisac!!!
Pomogl mi moj chlopak bo zabralam go ze soba a w sumie to on
mnie zabral bo ja bylam w stanie zostac na parkingu i nie wchodzic tam wogole
w poczekalni tak mi bilo serce ze nawet je czul moj Łukasz ale po wejsciu do
srodka bylo juz troche lepiej a po badaniu juz nerwy calkiem opadly. Dr
Rochalski okazal sie naprawde wspanialym lekarzem badanie wogole nie bolalo
trwalo zaledwie 2min lekarz calyczas mowil co robi i co stwierdza uspakajal
mnie tym i okazalo sie ze wszystko jest w porzadku.Celem mojej wizyty byl wybor
odpowiedniej antykoncepcji dla mnie dr zaproponowal mi plasterki
antykoncepccyjne stosuje je juz od 2 tygodni i jak na razie jestem baaaaaaardzo
zadowolona i gdy tylko mam jakies
pytanie lub watpliwosci to dzwonie na jego
komorke i dr Rochalski zawsze wyczerpujaco mi na nie odpowiada i zawsze odbieta
telefon!!!
Temat: Chrzanów
annalalik napisała:
CZeść mam
pytanie chodzisz do Strzyża prywatnie czy on teraz posiada aparat usg
w gabinecie i jak często masz takie badanie.ja do niego chodziłam 7 lat temu
przed samym rozwiązanienm i on mi robił cesarke ale wcześniej musiałam załatwić
sobie zaświadczenie od ortopedy że niemoge rodzić siłami natury.Po porodzie
cienciem cesarskim byłam u ortopedy poniewarz sama ciąża miała namnie taki wpływ
ze popuszczały mi wiązadła i traciłam czucie w nogach i ortopeda mi powiedział
że gdybym rodziła siłami natury wylondowałabym na wuzku!!!jeśli masz jakieś
wonpliwości dziewczyno to zrub wszystko by załatwić cesarke!!!ja sie niepoddałam
bo inni lekarze nawet pod uwage niebrali sił natury oczywiście ci z krakowa,i
dlatego sie niepoddałam,ja byłam dzieckiem kture moja mama miała rodzić cesarkom
a rodziła normalnie i położna uszkodziła mi biodro w szpitalu spędziłam całe
dzieciństwo bo 16 lat sie męczyłam.oszczędź tego swojemu dziecku i sobie.
>
>
> mika77ka 07.01.06, 18:18 + odpowiedz
>
> Dziewczyny, chciałabym zapytać o dr Strzyża. Chodzę do niego prywatnie,
> jestem zadowolona. Ale chodzi mi o to czy wiecie, czy można się z nim umówić
> na cesarkę i ile ewentualnie bierze. Nie myślcie sobie, że jestem wygodna ale
>
pierwsze rozwiązanie miałam z komplikacjami i zakończyło się cc, więc teraz
> nieprzyjemności chciałabym ominąć i mieć wszystko zaplanowane. Nie wiem
> jednak jakie podejście do tego ma dr Strzyż.
Pomóżcie, proszę.
Temat: Stomatolog dziecięcy w Łodzi
przesada, jeśli wam nie odpowiada, że ktoś dobrze radzi to po co
pytacie....
nie sądzę, że ktoś tu komuś robi reklamę, ale myślcie sobie co chcecie, Ja
jestem mega zadowolona z dentystki syna, tym bardziej, że to
pierwszy gabinet z
którego wychodzi zadowolony i ze zrobionym ząbkiem, i wcale nie namawiam na
korzystanie ... tylko wyrażam własną opinie... która mogłaby komuś
pomóc ale...
w sumie to mi wszystko jedno czy ktoś tam pójdzie czy nie
Temat: 100 więźniów inaczej
Apel do Cardemona, Musztardka a może jeszcze kogoś
> Ta optymalizacja ma dziurę - proszę postawić się w sytuacji więźnia, który
> mając jeszcze mandat jest wzywany po raz
pierwszy np. dwudziestego dnia.
> Zastajesz zapalone światło. Nie wiesz czy rachmistrz już został wyłoniony
> czy nie, a zatem nie wiesz CO ZROBIĆ ZE SWOIM MANDATEM?
Zgadzam się z Tobą. Też odniosłem podobne wrażenie.
Przeczytałęm cały wątek tamtej zagadki ale nie znalazłem jednego postu podającego całe rozwiązanie. A odniesień było całe mnóstwo - więc byc może mylimy się obaj.
Jednakże apeluję po raz kolejny, aby któraś z osób które to rozwiązanie stworzyły streściła je w nowym poście.
Ponieważ jest to bardzo ciekawa zagadka i nie ma jeszcze jak wiadomo rozwiązania - myslę, ze nawet Ci, którzy juz sie nad nią głowili chętnie pouczestniczą w zabawie znowu.
Z kolei dodanie kilku wyjaśnień pozwoliłoby uniknąć
pytań i pomysłów jakie pojawiły się kiedy ktoś przytoczył tę zagadkę powtórnie, a które zostały w poprzednim wątku wyjaśnione. W przygotowywaniu wyjśnień chętnie
pomogę- o ile będzie taka potrzeba.
Pozdrawiam
Temat: KRAKÓW
podpisuję się pod tą opinią. po wizycie u doktora Bacza czuję się jakbym
pierwszy razbyła u ginekologa. Cierpliwie odpowiadał na wszystkie
pytania,
wypytał mnie o wszystko, nie wciskał płatnych a niepotrzebnych badań. Niezwykle
delikatny lekarz, dbał o to żebym się dobrze czuła w czasie badania i mówił mi
co robi. Jedyny problem polega na tym, że zapomniałam spytać o jedną bardzo
ważną rzecz a nie mam jego numeru telefonu! Czy któraś z was mogłaby mi
pomóc i
podać numer??? w MCM nie chcieli mi go dać. A potrzebuję go bo nie wiem czy mam
dalej stosować kurację hormonalną- duphaston, którą przypisał mi inny lekarz( od
którego uciekłam). Wydaje mi się że nie, ale nie mam pewności. jeśli nie numer
komórkowy, to może choć wiecie gdzi mogę zastać doktora( 12.12.2004 miałabym
acząć przyjmować kolejną dawkę hormonów, więc muszę do tego czasu
wiedzieć)-gdzie pracuje, albo numer telefonu do innego gabinetu gdzie przyjmuje
piąek-sobota?Proszę!!!
Temat: Zimowe samochody
Ropa do polski sprowadzana jest z Rosji. Jest t.z. ciężka „permska” ropa o dużej
zawartości parafin. Powstaje z niej olej napędowy posiadający również dużo
parafin. W temperaturze poniżej -10 C parafina zamienia się w tz „kaszę”. /Jakby
niezbyt dokładnie wymieszać masło z olejem/. Kasza owa w
pierwszym rzędzie
zatyka filtry, potem rurki, a potem wszystko. By to naprawić wystarczy samochód
podgrzać. Nie potrzeba żadnego warsztatu. Najlepiej jest to zrobić w garażu,
ale w ostateczności na dworze przy
pomocy, farelki z nadmuchem ustawionej pod
samochodem. Dobrze by było uszczelnić boki, bo szybciej podgrzejemy. Podgrzane
paliwo najlepiej zlać do kanistra, ale komu by się chciało. Można dodać benzyny
jednak nie więcej niż 2%, można też nafty do 10%, a najlepiej specjalnego
markowego dodatku /rozpuszczalnika owej parafiny – który rafinerie też dodają do
zimowego paliwa/. Z benzyną trzeba bardzo uważać. Zmienia ona liczbę cetanową
paliwa i to bardzo szybko. Może zniszczyć silnik zupełnie – tz. samozapłon. Na
stacjach, zwłaszcza przed wystąpieniem mrozów trzeba się
pytać o olej napędowy „
zimowy”. Jeżeli mają tz. 20 – tz do -20C to w mroźną noc trzeba samochód schować
do garażu, lub jakoś zapewnić mu trochę ciepełka, np. uruchamiając go przed
snem, a potem zaraz rano, lub czymś okryć. Natomiast podczas jazdy na takim
oleju nawet przy – 30C nie powinno być problemu, bo paliwo w zbiorniku jadącego
pojazdu jest trochę ogrzewane /przez tz. powrót/ i miksowane na wybojach.
Temat: Warszawa
również nie polecam!
pierwszy raz poszłam do niej państwowo (miałam problem
miesiączkowania po incydenci odchudzania) była strasznie oschła, negatywnie do
mnie nastawiona i robiła ze mnie rozwydrzoną małolatę, ponieważ nie chciałam
kolejny raz zmieniać ginekologa, no i myślałam, ze uda mi się to państwowo
załatwić i wreszcie sobie
pomóc, byłam u niej jeszcze kilka razy, tym raz
prywatnie (nie było terminów) no i zupełnie inną lekarką się zrobiła - miła,
przyjazna
pytała się o moje studia i gdy jej powiedziałam, że studiuję
weterynarię, zaczęła mnie namawiać, żebym się nauczyła robić USG, bo to bardzo
opłacalne kobieta najwyraźniej nastawiona na zyski. nie mam zastrzeżeń, co
do jej leczenia, ale nie wątpliwie jest materialistką, no i różnicuje pacjentki
na te co są u niej państwowo i na te co płacą!
Temat: NIEDZIELNA SZKÓŁKA JĘZYKA FRANCUSKIEGO
mało szkolna lekcja 1 :-)
Najpierw parę spraw organizacyjnych
Nie będę tu wypisać typowych zdań z lekcji języka obcego. Przede wszystkim
dlatego, że języka nie sposób uczyć się tylko czytając. Więc tak naprawdę nie
będzie to uczenie się, tylko poznawanie francuskich słów... Jeśli ktoś się
spodziewał więcej, to mi przykro Jak ktoś już zaczął, może sobie dzięki moim
zdaniom coś przypomni, utrwali...
Wymowa, którą podaję w kwadratowych nawiasach jest przybliżona. Nie da się
poprawnie zrobić zapisu fonetycznegop za
pomocą polskich liter.
To tyle, a teraz żeby nie marnować czasu, mam dla Was Szufludki miłe zdanie:
"Dimanche, le monde existe un peu moins." (FRANÇOIS BON)
Dimanche [dimąsz]- niedziela
le monde [ly mąd]- świat
existe [egzist]-od czasownika exister- istnieje
un peu [ę py]- trochę
moins [młę]- mniej
inne dni tygodnia:
lundi [lędi]- poniedziałek
mardi [mardi]- wtorek
mercredi [merkredi]- środa
jeudi [żedi]- czwartek
vendredi [wądredi]- piątek
samedi [samdi]- sobota
la semaine [la smen]- tydzień
To
pierwsza porcja. Druga po południu, wtedy też odpowiem na ewentualne
pytaniaA bientot [a bięto]- do {zobaczenia/ przeczytania} wkrótce
Temat: Refleksje po WOSP w Łomiankach
Ja się też domyślam ,dlaczego u nas tak cicho.
Okiestrę świątecznej
pomocy,organizuje tylko
Dom Kutury i chwała mu za to,bo gdyby nie Oni,
to nic by się w Łomiankach nie działo.
I tak robią to podejrzewam,z duszą na ramieniu,
czy aby znowu ktoś nie zacznie odwoływać dyrekcję,
bo u nas to jest tak:sami nic nie zrobią,a do krytyki
są
pierwsi,mwsylwia
pyta:dlaczego w studiu na Woronicza
nie ma nikogo z Łomianek,a ja odpowiadam a po co,przecież
tam P.Sokołowski,czy P.Grądzki byliby jednymi z wielu
i jeszcze niedaj boże nikt by ich nie zauważył,a Oni
są tylko tam gdzie mogą błyszczeć,zresztą od samego
początku orkiestry P.Grądzki jest przeciw,bo niestety
potrafi tylko krytykować,i wszczynać awantury wszędzie
gdzie tylko się pojawi.
Temat: Badanie opinii - prośba
tak możemy Tobie
pomóc, ale pod warunkiem, że również uzyskamy wyniki badan.
po
pierwsze czy jest to w formie ankiety jezeli tak to mozemy to rozesłać,
wypelnic i odesłac z powrtotem
po drugie jak bedziecie dawac Sokołowi to napiszcie do tego interpretację, aby
w komunistycznej Gazecie Łomiankowskiej nie ukzało sie to co było niedawno, a
mianowice, na
pytanie jak oceniasz burmistrza odpowiedzi "średnio" których było
najwięcej zakwalifikowano do "dobrze oceniam " i wyszło że burmistrza prawie
wszyscy oceniają dobrze, a to jest kłamstwo!!!
Temat: KOLEJNa GIERKA... :)
Ok inne
pytanie...mam MIEĆ te szklanki (w inwentarzu) czy mają leżeć na tym
śmiesznym stole z lubrylatami? Bo ja na stole, to wiem gdzie są i mam je...są
puste w trzeciej (
pierwsza z prawej po zbliżeniu) jest niby "some destilate
water" i teraz czym mam poprzelewać wodę no i skąd tą wodę wziąść, hmm??
Pomożemi ktoś? Mecze sie z tym całe popołudnie....
Organza na pewno robisz coś nie tak :( jak patrzysz na dom z samochodu (stojąc
koło niego) to jak naciśniesz myszka jak nabliżej PRAWEJ strony to będziesz w
laboratorium no :( Naprawde sie nie da?? :(
Temat: Warszawa
Witaj.
Dopiero teraz doczytałam Twoje
pytanie do końca. Z tego co
wyczytałam na forum dr Roszkowski pracuje na Finlandzkiej i jest
specjalistą od USG. To inna osoba niż dr Ruszkowski.
Pierwszego nie
znam, ale podobno także jest polecany. Ja chodzę do drugiego i
jeżeli chodzi o USG to wydaje się też kompetentny. Jak do tej pory
dużo mi
pomógł i wyczytywał z USG rzeczy, których nie widzieli inni
lekarze. Na razie boję się chwalić "dnia przed zachodem słońca", ale
przyznam, że jestem bardzo zadowolona, że do niego trafiłam.
Temat: prosba o opinie o szkole Montessori na Rewolucji
bursz
nie wiem czy do mnie to
pytanie- dlaczegota szkoła a nie inna, ale
odp.
u nas raczej nie ma kto
pomóc dziecko odebrać wcześniej ze szkoly,
będzie w niej tak długo jak w przedszkolu- do 16.30-17.00, nie
chciałabym aby czas od 13? spędzało na "siedzeniu-przeczekaniu" na
świetlicy, ale aby miało ciekawe zajęcia, nie mam zamiaru odbierać
go ze szkoły i wozic na dodatkowe zajęcia, po
pierwsze nie dam rady,
po drugie dziecko będzie zmęczone
moje dzieco jest ciekawe świata, dociekliwe, chętnie się uczy, nie
chcę aby te cechy zostały zagubione w wielkim "molochu"
zależy mi na indywidualnym podejściu, rozwijaniu jego zainteresowań
i umiejętnosci a nie ciągnięciu do "średniej klasowej"
co do sp 1 to nie braliśmy pod uwagę- jest daleko od nas a nie
oferuje chyba nic takiego super aby wozic tam dziecko, w teście 6-
sto klasistów z 2008 jest na 31 m-scu.
Jeśli chodzi o państwową wogóle to zastanawiałabym sie ew. nad
Nowosolną (najbliżej i po drodze), ale sama nie wiem, słyszałam wile
opinii, ale bez zachwytu, ostatnio znajomi po wielu namysłach
wybrali wlasnie tę szkołę- jeszcze nie miałam okazji pogadać
dlaczego- napewno spytam.
Jakbyś Ty miała jakieś opinie- info będe wdzięczna.
Temat: pytanko o szpital madurowicza
Rodziłam miesiac temu,lecz SN więc patrzę nieco inaczej na wszystko;
w dodatku to drugi poród, drugie dziecko, więc trudno mi mówić o tym,jak to
wygląda po cc i
pierwszy raz...
Po 1 - zapewniam, ze wszyscy mili,lekarze wyczerpująco informują o wszystkim;
po 2 - jeśli chodzi o
pomoc... WYDAJE MI SIĘ, że musisz prosić... ja nie
potrzebowałam,nie prosiłam i nikt specjalnie się nie zajmowałam nami; owszem -
padałay
pytania czy Ok, ale na początku;
Generalnie -mam bardzo miłe wspomnienia z porodu i szpitala (bo krótko! ; a
opinie o dr Wilińskim potwierdzam
Powodzenia!
Temat: poszukuję rodziny bąków
Cholera! Facet ma konkretną sprawę, chce się czegoś
dowiedzieć, a wy sobie jaja i podsrywajki robicie. A może
byście tak mu
pomogli, jeden z drugim?!
Do kolegi z problemem: niestety, osób o nazwisku Bąk w
Łodzi jest dość sporo. Zadałem
pytanie sieciowej książce
telefonicznej - oto
pierwszych 20 wyników:
www.ditel.tpsa.pl/asp/szukaj_a.asp?imie=&nazwisko=b%B9k&znacznik=ul&ulica=&miejscowosc=%A3%F3d%9F&wojewodztwo=wybierz&szukaj=+szukaj+Jeżeli któraś osoba z tej listy wygląda Ci z imienia
znajomo, to może uda Ci się nawiązać kontakt. Jeżeli
jeszcze coś mni przyjdzie do głowy, dam Ci znać.
Pozdrawiam :)
Temat: SZCZECIN
Polecam Ci dr Antoniego Głaza jr,dla mnie świetny lekarz,dokładny,poświęci
pacjentce maximum czasu,odpowie na każde nurtujące Cię
pytanie,wykonuje u
siebie w gabinecie wszystkie badania włacznie z usg.Do tego,co myślę że też
jest bardzo ważne ma świetne poczucie humoru chodząc do Niego na wizyty jestem
spokojna i niczym nie skrępowana.Prowadzi mnie od 5 lat czyli od czasu kiedy
zaszłam w ciążę,
pierwszą zresztą ,więc byłam pełna obaw jak to wszystko się
zakończy.Dzięki niemu urodziłam wspaniałego synka,
pomógł mi przy
porodzie,interesował się mną w szpitalu i teraz mogę liczyć na Niego w każdej
chwili-człowiek o wielkim serduszku.Jest jeden problem gabinet prywatny ma w
Szczecinie na ul.Królowej Jadwigii ale pracuje w szpitalu Polickim.
GG 7522785-pisz jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej
Temat: Czy jesteś dobrym człowiekiem?
Moim marzeniem bylo ze w wieku 18 lat, pojde i oddam krew...
zebralam sie na to dopiero wczoraj...
przchodzilam akurak obok ich autobusu wiec postanowilam wejsc, panie bedzo
milo mnie przywitaly, wypyytaly o tatuaze kolczyki itp itd, i poprosily zebym
wypelnila ankiete. Ankieta miala dwie strony,
pierwsza poszla gladko,
nietstety na drugiej pojawilo sie
pytanie o choroby serca itp, no i coz,
okazalo sie ze jestm dozywotnio wykluczona z listy dawcow...
Nigdy nie przyszloby mi do glowy, ze tak moze byc nawet moi rodzice byli
baardzo zdziwieni.
panie na odchodne powiedzialy mi, ze teraz powinnam zrozumiec jak to jest ze
jest tak malo krwi..
ze stu chetnych, zostaje dziesiec osob ktore sie nadaja i z tych dziesieciu
odpadaja jeszcze ze dwie osoby......
ps. musze powiedziec ze czulam sie fatalnie z enie moge
pomoc :(
pozdrowki
Temat: "Ekolodzy" znów protestują przeciw budowie cent...
Zieloni Rp - riposta do oskarżeń
Po
pierwsze to Urząd Miasta sprzedał coś do czego nie miał
prawa właśności za równowartość 2000 dolarów amerykańskich za
metr kwadratowy inwestorowi. Po drugie wyburzył zabudowę
twierdząc,że mienie jest niemieckie i porzucone,a należało do
polskich obywateli więzionych w obozach zagłady. Po trzecie
Zieloni RP mają upoważnienia pisemne od współwłaścicieli
nieruchomości przy ul.Drewnowskiej ( bo o tą chodzi ).Po
czwarte sprawa toczy się w Sądzie Okręgowym w Łodzi, gdzie
pokrzywdzonych reprezentuje adwokat Henryk Lewicki.Po piąte
współwłaściciele wygrali już jeden proces o drogę i UMŁ musi im
zapłacić odszkodowanie. Ponadto wpółwłaściciele nieruchomości
chcą albo,żeby UMŁ wywłaszczył ich za godziwą cenę albo zwrócił
przedmiotową nieruchomość. Jeśli ktoś posiada podobny problem
to zapraszamy do nas,napewno
pomożemy. MOżna też zauważyć gołym
okiem,że w tym kraju od 1989 roku nic się neizmieniło , Państwo
kradnie tak jak kradło w imię niby racji solidarności
społecznej. Ciekawe kto i ile wziął pieniędzy?Może na to
pytanie odpowiedzą procesy i dochodzenia jakie sie tocza w
sprawie korupcji w UMŁ?Jesli ktos chce konkretow zapraszam do
korespondencji lub osobistej wizyty u nas.
Głosujcie na liste nr 14 i nr 9!!!!!!!
Temat: BIG HELP NEEDED !!!
Pytałam :(
ale czasem już mi naprawdę głupio tak ciągle "wykorzystywać" :(
poza tym w sumie to kurcze wirusa jeśli mam to jeszcze o tym oficjalnie nie
wiem a jeśli to jest to drugie co piszesz to szczerze mówiąc
pierwsze słyszę
:(:(:(
a żeby śmiesznie było to przed jakimiś 5 minutami męczyłam się chyba z 5 minut
żeby otworzyć kolejną stronę na forum i nawet odświerz nie chciało
pomóc :(:(:(
nie rozumiem komputerów aaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!! i chyba mi się to
nigdy nie uda :(:(:(
wiem że to brzmi żałośnie
pozdrawiam i dziękuję
Temat: Dieta w łódzkich żłobkach
Dieta w łódzkich żłobkach
Witamy serdecznie!
Zwracamy się do Was z
pytaniem dotyczącym diety w łódzkich żłobkach. Aktualnie
robimy przymiarkę do
pierwszego żłobka Mateuszka i jesteśmy trochę
rozczarowani kontrolą diety serwowanej dzieciaczkom w tej konkretnej placówce.
Bardzo prosimy o namiary na żłobki, gdzie nie ma problemów z przestrzeganiem
diety (Mati jest na diecie bezmlecznej, odpadają też surowe owoce i większość
surowych warzyw).
Za wszelką
pomoc będziemy baaaardzo wdzięczni.
Pozdrowionka,
Agnieszka, Mati i Robert
Temat: Chcę wrócić do DM. Od czego zacząć ???
Witaj,
Postawiłaś bardzo ciężkie
pytanie? Które płyty sobie darować? Ja bym chyba
postawił na
pierwszą czyli Speak And Spell - ale szkoda nie słuchać utworów tj:
SOmetimes Wish I Was Dead, Photographic, Ice Machine. Myślę, że najlepszym
sposobem będzie jak zdobędziesz skąś wszystkie płyty i sama sobie wybierzesz
które zostawić a których nie (mogę Ci w tym bardzo
pomóc)
Temat: Opole
Witam! Szczerze polecam dr Dariusza Jakimowa, przyjmuje koło Bajlandii pod
nr:602 625 258 rejestracja. Długo szukałam odpowiedniego lekarza, a juz po
pierwszej wizycie u niego byłam pod wrażeniem-profesjonalnie się mna
zajął,delikatnie bada, imponujaca ma wiedze, na każde moje
pytania wyczerpujaco
odpowiadał, zlecił mi badania których nie mogłam wyegzekwować u poprzednich
ginów, nie leci tylko na kasę, chce naprawde
pomóc.
Temat: Poszukiwany obraz !!!
Poszukiwany obraz !!!
Obraz (najprawdopodobniej van Dycka), dwie postacie na
pierwszym planie, a
daleko w tle
lustro i te same, odbijające się postacie. Czesto zadawanym przy tym obrazie
pytaniem jest: "ile postaci jest na obrazie?"
Kto
pomoże szukać?? Kto go kojarzy?
Temat: Sosnowiec
Madzia. Powiem tak. Nie wiem jak to jest z leczeniem bezpłodności przez dr
Dudkiewicza. Trafiłam do niego ponieważ lek.med. Krzyżak chciałam mnie wysłać
na operację ponieważ miałam jakoby cysty/krwiaki pani doktor sama nie wiedziała
co to jest. Oprócz tego od 8 miesiecy staraliśmy się z mężem o dziecko i nic.
Dr zbadał mnie, zrobił usg i powiedział że jestem zupełnie zdrowa i żadnych
krwiaków nie mam.Kiedy powiedziałam o staraniach o dziecko i o problemach z tym
związanych od razu zaproponował badania w tym kierunku i na poczatek zlecił
badanie hormonów, których nie zdążyłam zrobić bo zaszłam w ciążę. Tak więc nie
wiem jak leczy bezpłodność, mogę ci jedno tylko powiedzieć że jest bardzo
skrupulatny. W ciąży miałam tyle badań co nigdy dotąd - o niektórych słyszałam
po raz
pierwszy. Fakt że ciąża była z komplikacjami od początku. Każdy niemal
tydzień ciąży był szczegółowo zaplanowany co do badań, leków, witamin itd.
Potem kiedy było dobrze też nie odpuszczał. Skrupulatnie mnie badał, robił usg,
przeprowadzał szczegółowe wywiady. I chociaż straciłam dziecko w 20 tyg. wiem
że doktor zrobił co w jego mocy, żeby mi
pomóc i nie mam absolutnie żadnych
pretensji (wiem że nie jest Bogiem). Teraz bardzo troskliwie się mną zajmuje.
Przygotowuje mnie do kolejnej ciąży, robię szereg badań, leczy mnie i męża.
Doktor pracuje w klinice w Tychach i tam jeżdżę w razie czego. Dojazd zajmuje
jakieś 20 min. i jest bardzo prosty (przy głównej trasie). Pozdrawiam. Pisz w
razie
pytań. Niestety nie mam gg.
Temat: Gdzie dobry ginekolog?
Gdzie dobry ginekolog?
Hej! Mam do Was prosbe. Mam 18 lat i szukam jakiegos dobrego, nieprywatnego
ginekologa, najlepiej dla mlodziezy. Bedzie to moja
pierwsza wizyta i
chcialabym znalezc takiego, a wlasciwie taka (bo zalezy mi na tym, zeby to
byla kobieta) przy ktorej jak najmniej bym sie krepowala. Moze pomyslicie, ze
to glupie
pytac o ginekologa tak na forum, ale bardzo mi zelezy. Jakie macie
doswiadczenia? Z gory dzieki za
pomoc...
Temat: Wszystko i nic :)
no i stracilismy
pierwsza pozycja...my mamy juz ponad 400 postowa,
zauwarzyliscie? na pewno zauwarzyliscie, to po co sie glupio
pytam:-) co do
tego tlumaczenia,
pomozcie, do kogo sie zglosic, zeby dostac licencje?
najlepiej do Ronnie'ego;pppp, ale nie znam namiarow. moze ktos zna jego
komorke?;-)))))))
Temat: Zazdrosc o dodatkowe pieniadze
Joanna,
To co napisałam, to moje wrażenie (doświadczenia własne i zasłyszane). Pewnie
nikt badań statystycznych na ten temat nie robił. Myśląc o tym jak Twój
Osobisty pomagał eks jak była w szpitalu albo coś tam pomagał w domu, pamietaj
o tym, że:
- pomagał MATCE swoich dzieci, a więc pośrednio dzieciom,
- jest przyzwoitym człowiekiem (bo pomagał innemu czlowiekowi w potrzebie, a
zwłaszcza bo ten człowiek to eks, czyli tak jak by
pomoc wrogowi. Oczywiscie są
i takie pary eksów, które sa w układach przyjacielskich, ale wydaje mi się, ze
to nieczęste).
- w końcu jest z Tobą :-))
Co do
pierwszej częsci Twojego postu - wiem jak się czujesz bo ja też należę do
zaborczych (choć moze nie aż tak, ale mogę się mylić. Wiem, że na pewno dla
mojego eksa byłam za bardzo zazdrosna - czytaj "chorobliwie").
Wykorzenić się nie da. Zamiast wyłączać (bo to zawsze będzie wtedy wracać, i to
w jak najmniej oczekiwanych momentach), warto starać sie dojść do tego DLACZEGO
tak się dzieje. Czego sie tak bardzo obawiasz (
pytanie dla Ciebie samej)?
Jak zwykle polecam psychoterapeutę.
Pozdrawiam,
Chalsia
Pozdrawiam,
Chalsia
Temat: Dobre firmy doradztwa personalnego ?
Dobre firmy doradztwa personalnego ?
Jestem na etapie szukania pracy i chciałabym złożyć swoje dokumenty w takich
firmach. Stąd moje
pytanie. Które z łódzkich firm DP są dobre, mają dużą
ilość ofert pracy, gdzie warto w
pierwszej kolejności się udać.
Nie chcę trafić do takiej gdzie mają jedną ofertę na dwa miesiące.
Dzięki za
pomoc.
Paulina
Temat: Tarnów
ja osobiscie polecam dr.Krystyne Bielaszke-Mikus, jest naprawde dobrym
lekarzem,ma wszystkie cechy jakie powinien posiadac lekarz tej specjalnosci,
tj.cieply glos, serdeczny usmiech,wykazuje duzo troski o pacjentke,potrafi sie
bardzo zaangazowac, wiem to z doswiadczenia, gdyz 4 mies.temu urodzilam
pierwsze dziecko-coreczke, przez cesarskie ciecie (oczywiscie w wykonaniu Pani
doktor).Moge z czystym sumieniem powiedziec ze jej
pomoc byla ogromna, podczas
calej ciazy jak rowniez w trakcie zabiegu i tuz po gdyz Pani doktor w czasie
dyzuru w szpitalu, przychodzila do mnie w odwiedziny na sale gdzie lezalam,
pytala jak sie czuje, opowiadala mi o przebiegu calego zabiegu, traktowala mnie
z bardzo indywidualnym podejsciem,a nie tasmowo, jak kolejna pacjentke.Pani
doktor Bielaszka przyjmuje prywatnie w przych.Vivamed, na ul.Goldhammera,w
poniedzialki i czwartki, wizyta kosztuje 50 zl,nie ma problemow z rejestracja,
ani dlugich terminow oczekiwania.polecam.
Temat: Szkolenia ratowników medycznych w Łodzi
W
pierwszym poście tego wątku sealek zadał konkretne
pytanie i czeka na
odpowiedź. Ty chyba jesteś dobrze zorientowany w tej kwestii, więc może byś mu
odpowiedział. Zamiast wylewać pomyje na doktorów spróbuj
pomóc, bo może
chłopak szuka dla siebie miejsca w życiu. To bardzo ważne.
Przypomnij sobie netykietę, frustracie jeden!
Temat: [pilne] pytanie o skierowanie do specjalisty...
[pilne]
pytanie o skierowanie do specjalisty...
Pilna sprawa na jutro rano- czy ktoś wie może, czy do laryngologa potrzebne jest skierowanie od lekarza
pierwszego kontaktu?
Z góry dzięki za
pomoc, pozdrawiam, M.
Temat: SZCZECIN
Czy dr Sowińska-Przepiera nadaje się na
pierwszą wizytę??? A jak nie to kogo polecacie??? Szukam dobrego ginekologa, któremu można zadać
pytanie na każdy temat, porozmawiać o wątpliwościach itd.
Pomóżcie!
Temat: faworyzowanie "niektórych" dzieci
faworyzowanie "niektórych" dzieci
Witam jeszcze raz,
Moze na początek jeszcze raz się określę - jestem co prawda macochą dla 10-
letniego syna mojego faceta, ale mam też swojego, 6-letniego syna z
poprzedniego związku. I gryzie mnie taka kwestia: co prawda chlopaki miedzy
soba nie wojują, ale mój facet wybitnie faworyzuje swojego syna. Zawsze
wysuwa go na plan
pierwszy, zawsze jego
pierwszego pyta o zdanie, jego syn ma
zawsze rację itp. Rozpuscil go w/g mnie do granic niemozliwosci (no bo czy to
normalne jak synalek zwraca sie do ojca "ty chamie" a ojczulek udaje ze nic
nie slyszy? - a bylo juz tak 2 razy). Dla mnie jest to po prostu nie do
zniesienia. Dlatego moj stosunek do jego syna zmienil sie z przyjaznego na
niechetny. Oczywiscie ja nie moge nic powiedziec, bo zaraz slysze, ze ja go
nie lubie, ze jestem przeciwko jego bliskich kontaktow z synem, ze chce ich
od siebie oddalic itp. Jego syn w ogole nie uzywa takich slow jak przepraszam
czy dziekuje, ba, nawet dzien dobry rzadko mu sie zdarza powiedziec. A ja juz
nawet nie chce w to ingerowac - no bo jaki skutek? Taki, ze to ja jestem ta
zła, bo jestem przeciwko jego synowi, a dzieciak jak byl rozwydrzony tak jest.
Zupelnie inne relacje sa mojego faceta z moim synem. Lubia sie, to prawda,
fanie sie razem bawia, ale jak zasłuży, to dostaje "wciry" i klapsy. A już
wybitnie surowy w stosunku do mojego małego staje się mój facet wtedy, kiedy
na horyzoncie pojawia się jego syn. Wtedy mój synek idzie w tzw. odstawkę i
jest traktowany jak piąte koło u wozu :-((( To bardzo boli :-(((
Czy ktoś z obecnych tu macoch też ma takie doświadczenia?
czy jest jakieś sposób żeby to rozwiazać poza burzliwymi awanturami?
Pozdrawiam i prosze o
pomocAnia
Temat: Autonomia dla Slaska
slezan napisał:
> Gość portalu: mrW napisał(a):
>
> > -Slenzan mam do ciebie
pytanie?
> >
> > -wyobtazmy sobie, ze G.Slask dostaje autonomie, Polacy sie wynosza, pienia
> dze
> > zabieraja, ktore zainwestowali, inwestycje zwijaja, wywoza totalnie wszyst
> ko
> > co polskie (bo tak sie stanie) i zostawiaja Nas na pastwe losu, ty jako
> > przywodca starasz sie o dotacje; najpierw z UE, a pozniej od Niemiec
> > -moje
pytanie jest takie; skad dostaniesz pieniadze na rozwuj G.Slaska?
> > -ale zastanow sie dobrze?, z kad? - nie licz, ze podatnicy z Niemiec ci da
> dza?
>
> Po
pierwsze pytanie nie wydaje mi się, wbrew tytułowi, poważne. Na jakich
> przesłankach opierasz twierdzenie, że po uzyskaniu autonomii Polacy zwijają
się
>
> ze Śląska? Państwo polskie (a nie Polacy, zwłaszcza ci zamieszkali na
Śląsku)
> już dawno zostawiło nas na pastwę losu, z czego być może w dalekim UK nie
> zdajesz sobie sprawy. A dotacje rzecz ważna, ale nie na niej należy opierać
> nadzieje na dobrobyt, lecz na wzroście gospodarczym, osiągniętym dzięki
> stworzeniu przyjaznych warunków dla inwestorów. Ale jeśli tak bardzo tych
> dotacji łakniesz, to spieszę wyjaśnić, że regiony autonomiczne mogą
uzyskiwać
> je z Brukseli bezpośrednio, podczas gdy obecne polskie województwa zdane są
na
> pośrednictwo Warszawy.
>
Pytanie o dotacje z Niemiec jest niedorzeczne. Chyba, że chcesz
przekształcić
> Śląsk w Bundesland;-)
-z Brukseli?, zartojesz?
-zanim by Slazacy dostali jakiekolwiek dotacje, to by umarli z glodu!
-inwestorzy?, to samo!
-to co?, wedlog ciebie i Bruksela, i inwestorzy, czekaja, az Slask dostanie
autonomie?, i wtedy rusza z
pomoca!
Temat: Jak nazywają się inaczej WYSPY CYNOWE????????
Generalnie sie zgadzam sie z tym że aby posty trafiały dokładnie na forum
tematyczne i aby watki szaradziarskie były na forum "szradziarstwo", a
łamigłówkowe na łamigłówkach. Ale po
pierwsze - kazdy był kiedys na jakims
forum po raz
pierwszy i nie kazdy musi od razu wszystko o forach w gazeta.pl
wiedziec. Równie dobrze moznaby nazwac zasmiecaniem zamieszczanie takich samych
łamigłowek po raz którys z kolei - co się zdarza nowicjuszom.
Generalnie - brakuje na gazetowych forach FAQ - które byłyby niewatpliwie
pomocą w takich sytuacjach.
stomek napisał:
>To jest forum "Łamigłówki", a nie "Krzyżówki".
Nie ma forum "Krzyzówki" jesy forum "Szaradziarstwo"
> Proszę nie zaśmiecać forum prośbami o podpowiedzi
> do krzyżówek - ostatnio staje się to coraz bardziej
> nagminne.
Fakt, ze watki szaradziarskie to ok 20% watków w łamigłowkach - ale nie
nazywajmy tego zasmiecaniem. To może być dla kogoś niemiłe.
Pytaniaszaradziarskie to nie smieci. Krzyżówki to tez łamigłówki - wystarczy pojrzec
na rózne bardzie wyrafinowane formy. W sumie szardziści to nasi współplemieńcy
z coraz bardziej zalewanej przez komercję wyspy rozrywek umysłowych - wielu z
nas lubi i krzyżówki i łamigłowki.
> Proszę wszystkich o nie odpowiadanie na takie
>
pytania i odsyłanie delikwentów na inne fora.
Sorry,z tym to sie już zupełnie nie zgadzam. To nie jest forum prywatne gdzie
mozna takie reguły dyktować forumowiczom. Będę odpowiadał na te posty na które
będe chciał odpowiedzieć i wtedy kiedy będę chciał odpowiedzieć.
I będe radził (a nie odsyłał)
pytajacemu (nie delikwentowi) żeby na
przyszłość zadawał takie
pytania na forum szaradziarstwo - gdyz jest to forum
bardziej odpowiednie a po za tym tam odpowiedzi prawdopodobnie więcej.
A co o tym sadza inni forumowicze łamigłówkowicze?. Bardzo jestem ciekaw.
Pozdr
Tororo
Temat: 5 skazańców, amfory i kule
Kurczę, teraz widzę, jak bardzo trzeba być precyzyjnym, żeby wszystko było
jasne w takiej zagadce...
W moim rozwiązaniu nie potrzeba dopychać kuli pozostawionej w szyjce przez
wcześniejszego więżnia. Stąd niefrasobliwie napisałem:
"Kulę tkwiącą w szyjce można wprawdzie wepchnąć do środka, ale... raczej nikt
tak nie zrobi, prawda?" bo myślałem że takie działanie raczej więźniom
zaszkodzi niż
pomoże. Wy natomiast zrobiliście z tego podstawę swoich
rozwiązań, aż niewiarygodne. Jesteście naprawdę świetni!
No dobrze, niech już zostanie, że kulę można wepchnąć.
Co do kolejności... jeśli więźniowie oczekują na wywołanie, to rzeczywiście
każdy wie, jako który z kolei wychodzi. Oczywiste jest, że nie wiadomo, jakie
zestawy kul zostały już przez poprzedników wykorzystane.
Istnieje jednak rozwiązanie, które uwzględnia sytuację, gdy nikt nie wie, ilu
więźniów weszło przed nim :)))
Co do Waszych pomysłów: próbuję to analizować, i na razie mam takie
pytania:
Do Mesquaki:
> Skazańcy umawiają się, że
pierwszy z nich wrzuca:
> -do
pierwszej amfory 3 jednakowe kule
> -do następnej dwie jednakowe kule
> -do trzeciej pojedynczą czarną kulę
> -do czwartej pojedynczą białą kulę
(...)
> Drugi skazaniec dosypuje odpowiednią liczbę kul do
pierwszej amfory, tak, aby
> suma ciężarów wynosiła 15 i ostatnią wpycha do środka. Z pozostałych mu kul
> rozmieszcza te, co może według schematu, a resztę w piątej amforze.
A jak rozmieszczą kule, jeśli
pierwszy ma 4B+2C, a drugi 5B+1C (lub 4C+2B i
5C+1B)? Jak będzie wyglądało uzupełnienie kul w
pierwszej amforze?
Do CardeMona:
> Gdybyz wiec udalo sie "zebrac w pary" tych z 5-1 i 1-5 oraz 4-2 i 2-4.
> Jest to proste wtedy, gdy woreczek z ukladem kul 3-3 pozostanie na
> sam koniec.
Jak to "parowanie" ma wyglądać w praktyce? Skąd więzień ma wiedzieć, gdzie są
amfory uzupełniane przez jego parę?
Nie mówię, że to co napisaliście jest złe. Próbuję po prostu pójść Waszym
tokiem myślenia. Może się okazać, że wszystko w Waszych rozwiązaniach jest OK
(i wcale się nie zdziwię, jeśli tak będzie :)
Pozdrawiam,
Musztardek
Temat: "To oczywiście kłamstwo."
999s napisał:
> rico-chorzow napisał:
> > Nie był Pan,przypadkiem tym,który nas pouczał o polskości,a teraz pisze o
> jej
> >skuteczności i okrucienstwie?
>
> Proszę sobie odpowiedzieć na dwa
pytania:
> 1. Czy akcja wisła była okrucieństwem?
Raczej ja Pana
pytałem,czy Polska i polskość na obcym terenie jest równoznaczna
z okrucieństwem.
> 2. Czy rozproszenie Ukrainców na obcym dla nich terytorium
pomogło w walce z UP
Tutaj można też zapytać - gdzie jest ta Polska ?-,Ukraincy nie byli na nie swoim
terytorium,raczej Pana Polska tam ....... dotarła
> A?
>
> Jesli tak to nie ma o czym mówić. Uważam, ze to było okrutne i niepsrawiedliwe
> tym niemniej się stało. Trzeba zaznaczyć, że zanim doszło do akcji wisła
> upłynęło morze krwi rozlane tak przez Polaków jak i przez Ukraińców.
A kto was Polaków tam prosił?,bez was,Polaków,obyłoby się bez przelewu krwi.
Propunuje
> wrócić do śląska bo cóz to Polska tak mało zawiniła Ślązakom, ze wyciąga pan
> akcję Wisła? Co będzie następne? Zacznie mnie pan pouczac o niemoralności dymit
> riad?
A kto was Polaków prosił do Sląska?,pewnie dostanę odpowiedź - Korfanty -
> Tak na marginesie
pytanie:"z którym sąsiadem graniczącym z Polską,macie czy
> mieliście przyjacielskie stosunki?"
>
> Teraz czy w przeszłości? i co to ma do rzeczy?
To,że nawet z Slązakiem nie jesteście/żyjecie w zgodzie,a o ościęnych państwach
nie wspomnę.
> > Ja też nie wiem,ale
pytam się,dlaczego polska dyplomacja międzywojnia tak
> > usilnie zabiegała - u Anglików i Francuzów - o wojnę prewencyjną przeciwk
> o Niem
> > com.
>
> Zagalopowali się - wojna prewaencujna to był pomysł Piłsudskiego w 1933 roku
> kiedy Niemcy spetane traktem wesalskim nie miały tak dużej przewgi nas Polską.
> Wojny prewencyjnej zbójecką będącą wszak nie można porównywać do niemieckij
> doktryny wojny totalnej" Marszałek Piłsudski zapewne inaczej niż taki Hitler ni
> e
> używałby myśliwców do mordowania ludności cywilnej.
Nigdy nie były Polsce możliwości dane,być silniejszym,a gdyby,to Polska byłaby
pierwszym agresorem w Europie,a może i na świecie,głupi wąsik miał was zostawić
w spokoju,sami byście zaczęli.....mordować.
>
> Swoją drogą to akdemickie rozważania bo było nie było Polacy wojny nie rozpętali.
Nie jestem akademikiem,też nie byłem w Bydgoszczy 2-3 września 1939.
Temat: Rodziłam w Koperniku i polecam
Rodziłam w Koperniku i polecam
Jeśli zastanawiacie się nad porodem w tym szpitalu z całego serca
polecam.
Pierwsze dziecko rodziłam rok temu w maju, miałam
rewelacyjny poród (4 godziny), każdej takiego życzę.
W listopadzie rodziłam tam po raz drugi, poród lżejszy od
pierwszego. Trafiłam na super położną, panią Lidię Szymczak. Jak
przyjechałam na porodówkę to przywitała mnie
pytaniem 'w jakiej
pozycji chce rodzić', i szukała dla mnie najlepszej pozycji, żeby mi
tylko ulżyc w bólu. Rodziłam na klęcząco, bez nacięcia, super!
Myślę, że jeśli wszystko z porodem idzie dobrze to każdy szpital
jest dobry, tak było w moim przypadku.
Jak przyjechaliśmy do szpitala na
pierwszy i drugi poród to
właściwie już rodziłam, więc nie zabawiłam długo na porodówce.
Nie miałam opłaconej położnej, lekarz który mnie prowadził
tez nie był przy porodzie, ale czułam sie pod dobrą opieką, mogłam
sobie kucać, nie było przymusu do leżenia.
Jeśli chodzi o sam pobyt po porodzie to byłam bardzo zadowolona.
Jedyne co do mnie należało to dochodzenie do siebie i karmienie
piersią. Kiedykolwiek porosiłam o
pomoc przy karmieniu, np. czy
dobrze przystawiam zawsze ktoś mi
pomogał.
Odniosłam wrażenie, że ten szpital jest bardzo nastawiony na
karmienie piersią. Nie było mowy o dokarmianiu noworodków za naszymi
plecami, jeśli zadeklarowałyśmy, że chcemy karmic piesią to tak
było. Dziecko mogło być przy mnie cały czas, ale jak szłam np. pod
prysznic to zawoziłam ją do pokoju pielęgniarek i wiedziałam, że
mogę byc spokojna. Cierpliwie odpowiadały na moje wszystkie
pytania.
Może to dziwnie zabrzmi, ale nawet miałam wrażenie, że to tak jakby
prywatny szpital. Oddział jest tak mały, że człowiek nie ginie jak w
wielkich szpitalach bywa. Wszystko na wyciągnięcie ręki.
Chciałabym serdecznie wszystkim podziękowac którzy tam pracają.