Temat: American Pie
A mi się ten "film" wogóle nie podobał.
Troche spośród was mówiło że film dobry dla rozluźnienia. Nie zgodzę się z tym. Wg mnie Monthy
Python lub inne
klasyczne komedie sa lepsze do owego celu. Od American Pie zalatuje "amerykanizmem" a juz mnie to naprawdę przestaje w jakikolwiek sposób bawić. Niestety w moim najbliższym otoczeniu AP podoba się praktycznie wszystkim(jest o chyba powód dla którego nie mam ręki ).
W sumie nie lubie tego filmu ale nie żeby mnie wnerwiał swoja "obecnością"
Temat: Perełki Monty Pythona/Monty Python"s Personal Best (2006)
------------------------------------------------------------

Produkcja: USA
Gatunek: Komedia

"Monty
Python's Personal Best" - sam tytuł mówi sam za siebie. Każdy z odcinków serialu poświęcony jest jednemu z twórców Monty Pythona, w którym na swój sposób przedstawia on swoje skecze. Michael Palin obraca wszystko wokół skeczu z policzkowaniem rybami, John Cleese udziela wywiadu jako 90-letni rubaszny staruszek, Terry Gilliam przedstawia swoje kreskówki jako główny element
klasycznego serialu, itd.

Brak danych
------------------------------------------------------------
Temat: John Cleese
John Marwood Cleese (ur. 27 października 1939 w Weston-super-Mare) – angielski aktor komediowy, członek grupy Monty
Python.
Prócz bycia członkiem grupy Monty
Python wystąpił również m.in.:
- W 1980 wystąpił też w repertuarze
klasycznym, wcielając się w rolę Petruchia w Poskromieniu złośnicy Szekspira realizowanym jako przedstawienie dla teatru telewizji BBC.
- W 1987 napisał (nominowany później do "Oscara") scenariusz komedii Rybka zwana Wandą, w której zagrał główną rolę obok Jamie Lee Curtis, Kevina Kline'a i Michaela Palina. Ten sam zestaw głównych aktorów wystąpił także, choć z mniejszym sukcesem, w 1997 w komedii Lemur zwany Rollo.
- Od 2001 jest odtwórcą roli Prawie Bezgłowego Nicka w serii filmów o Harrym Potterze.
- W 2002 roku wcielił się również w rolę Q w filmie z Jamesem Bondem pt. Śmierć nadejdzie jutro.
- Podkładał też głos Starego Króla w Shreku.
- W 2008 John Cleese zagrał w serii telewizyjnych spotów reklamowych banku BZ WBK. W jednym z nich stwierdzał, że lubi pierogi i ma ciotkę w Pcimiu. Pierwszy spot wyemitowano w połowie lutego.
- W 2008 zagrał naukowca, noblistę z fizyki w filmie Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia
Osobiście, gościa po prostu kocham za to co robi; a wy? Czy też podzielacie moje zdanie ?
Temat: Monad zdeklasuje Basha... zanim Słońce zgaśnie
... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A Lukasz Stelmach sobie idzie i śpiewa sobie tak:
[ Monad wypadł ]
| Ile lat potrzebuje
| Ktoś wierzy w to, że Monad pojawi się przed rokiem 2010? Cały świat na pewno
| nie będzie bynajmniej świecił jakimś szczególnym blaskiem.
Ale po co? bash/zsh/ksh są dobre do tego do czego służą. Jeżeli ktoś
chce czegoś większego bierze Tcl/Perl/Python. Nie da się stworzyć
narzędzia uniwersalnego, które połączy w sobie bash+Python+C#(fuj)
i jeszcze będzie wygodne w pracy interaktywnej a intepreter nie będzie
zajmował 25MB.
No, byli tacy co pisali shelle w Pythonie.
Kiedy wreszcie Microsoft to pojmie i przestanie tworzyć
potworki.
Nie wiem czy może przestać. Coś takiego musi dostarczyć, z przyczyn
rynkowych. Natomiast klasycznego shella nie napiszą z przyczyn technicznych.
[---]
Temat: But Manitou
Lukash: Ja napisałem, że humor jest ciężki ale żeby się zaśmiać tylko 3 razy? . Ja oglądałem ten film z qmplem przy wódzie i co chwila rżeliśmy ze śmiechu jak konie . Już sam widok Włóżmitu wywoływał u nas wesołość. Że o Szoszonach i okrutnej bandzie Snta Marii nie wspomnę . Malki dobrze zauważył, że film przypomina dzieła Mela Brooksa. Sądzę że jego wielbicielom i fanom Monty Pythona powinien się spodobać. A ja myślę, że jednak niezbyt. Fani Monty
Python'a lubią humor wyszukany, oryginalny, ciekawy, zaskakujący i w pewien sposób inteligentny. To co prezentuje "But Manitou" to
klasyczny obraz komedii serwowanych przez stacje telewizyjne w porze niedzielnego obiadu.
Temat: Ciekawe filmy
Wg mnie warta uwagi jest
klasyczna odcinkowa komedia brytyjska z 1970 roku
Fawlty Towers z John'em Cleese'm.
Facer (nerwus) prowadzi z żoną hotel i ogólnie wszystko dzieje się wokół tego.
Nie jest zbyt znana zwłaszcza w Polsce, ale dla mnie spokojnie przebija Monty
Python'a
zaiteresowanych odsyłam na
http://www.fawltysite.net/
Temat: semislik
Harry
"na wasze" czyli rozumiem na piasek, szuter, ubite drogi - okolice ?rodka PL - zdecydowanie polecam Huthinson
Python - rewelka, lepszej oponki na piach i szutry chyba nie znajdziesz, lekko tocz? te? si? po twardych nawierzchniach, te oponki to nie semisliki ale naprawd? warte zainteresowania, je?li dobrze pami?tam to Rav te? je ma
je?li poszukujesz semislików takich
klasycznych np. na trening na szos? to ja mam conti double fighter, zwijane, 2,0 jak chcesz to mog? Ci je wypo?yczy? na prób?, ale na piaski sie nie nadaj?
Temat: Wasze ulubione filmy i seriale
Tak do tematu wypowiem sie :
Moje ulubione filmy :
Prawie wszystko z De Niro a wiec: ulice nedzy, taksowkarz, lowca jeleni, wsciekly byk, dawno temu w ameryce, brazill, misja, nietykalni, harry angel, chlopcy z ferajny, nietykalni, ognisty podmuch, przyladek strachu, prawo bronksu, kasyno, goraczka, uspieni, fan, cop land, ronin, i te nowsze nieco mniej.
Klasyczne role Marlona Brando: tramwaj zwany pozadaniem, na nabrzezach, mlode lwy, bunt na bounty, ostatnie tango w paryzu, ojciec chrzestny, czas apokalipsy, przelomy misouri,
Wszystkie filmy Stanleya Kubricka co do jednego.
Dobre mafijno-gangsterskie filmy.
Filmy Tarantino.
Stare polskie komedie.
Oraz po prostu dobre lub bardzo dobre filmy ktorych nie sposob wszystkich wymienic ale wlaczcie jakikolwiek ranking najlepszych filmow wszechczasow i beda to niemal wszystkie w pierwszej 100 ktore jednoczesnie nie "zalapaly" sie na wspomniane wyzej kategorie.
Moje ulubione seriale:
X Files, South Park, Sopranos, That 70s show, Johny Bravo, Allo Allo, Columbo, Monk, A-Team, McGyver, Przyjaciele,
Monty
Python,(pewnie i tak cos pominalem)
Temat: Klimat Magii i Miecza
Jak wiadomo Magia i Miecz jest polską wersją 2 ed Talizmanu , który miał być reklamą Warhammera. O ile sam Warhammer jest światem mrocznym i przesyconym wizją nieuchronnej zagłady to Talizman atmosfery tej nie posiada i w sferze klimatu grozy jest powiedzmy na zwykłym poziomie. 3 edycja Talizmanu całkowicie zerwała z grozą i przypomina raczej Power Rangers lub kreskówki pełne przepakowanych herosów którzy okładają się magicznym złomem a i tak nikt nie ginie . Klimatem przypominają arcydzieła puszczane na Polsacie czyli Xenę Herkulesa czy Nowe Przygody Robin Hooda.Tyle wersja oryginalna.
Edycja polska z kolei ciąży bardziej w kierunku
klasycznego fantasy Chociaż aktualnie MiM zbacza trochę w kierunku D&D to wydaje mi się że większość chciałaby bardziej świata z serialu "Robin Hood człowiek w kapturze"
Moim zdaniem Polacy są o wiele bardziej konserwatywni w spojrzeniu na tą grę i raczej nigdy nie pojawią się takie rzeczy jak na Zachodzie czyli Talizman w wersji Star Trek czy Monty
Python. Zresztą śledząc opinie dotyczące Kosmicznej Otchłani można przewidzieć jakie byłoby przyjęcie podobnego dodatku.
Co ciekawe czasami można spotkać się z opinią że Jaskinia Podziemia a nawet Miasto nie maja odpowiedniego klimatu.
Zadam więc pytanie jaki powinien być klimat Magii i Miecza ?
Temat: Coś o filmach
Machulski, Machulski, Machulski... zwłaszcza ten
klasyczny:
"Killer" (obydwa), "Sexmisja", "King Size"
Można X razy oglądać i za każdym razem znajdować kolejne smaczki:)
Filmy Chrlie'go Chaplin'a, szczyt absurdu
Z psychodelicznych:
"Requiem for a dream" - genialna muzyka. Treść bardzo mocna
"Efekt motyla"
"Ciało" - mieszanina psychodelki z komedią jak dla mnie...
Z ciekawych:
"The house of the flying daggers" (Dom latających sztyletów). Ciekawa rzecz, zupełnie inna kulturowo.
"Matrix", ale tylko pierwsza część. W rodzinie informatyków można oglądać bez końca i wyszukiwać kolejne smaczki.
"Czasem słońce, czasem deszcz". Totalnie bez treści, ale muzyka, tańce i wogóle orient... bomba rzecz. Uwaga długie! (2x1,5h)
"Władca Pierścieni". Jedna z nielicznych niezepsutych zbytnio adaptacji książki jak dla mnie.
Dla odmóżdżenia:
"Star Wars" (wszystkie)
"Armagedoon" "(Russian components, American componenst - All made in Taiwan!!!". Dla tej sceny mogę oglądać ten film wiele razy...)
Monty
Python wszelki...
Wyczyny Kaczora Donlada, Myszki Miki. Muppet Show (Mana Mana!). Ostatnio nawet ze znajomymi muminki żeśmy przerabiali...
Temat: Serjalizowanie do xmla
| Jednak nie obsługuje on niestety klas nowego stylu.
co to sa klasy nowego stylu?
1. klasy "klasyczne" (classic)
| class A: pass
...
| type(A)
<type 'classobj'
2. klasy "nowego stylu" (new-style)
| class A(object): pass
...
| type(A)
<type 'type'
http://www.python.org/doc/newstyle.html
Temat: Sytuacja polskiej kinematografii.
kruck ma zupełną rację w kwestii doboru tematów w polskiej kinematografii - albo kręci się kolejne smętne filmy o brutalnej polskiej rzeczywistości albo kaszaniaste komedie, które wcale nie są zabawne (z tych z ostatnich lat podobało mi się tylko "Chłopaki nie płaczą" i "Dzień świra"). A co do "Nagiej broni", Leslie Nielsena i jemu podobnych, to, niestety, jego odgrzewane od 20 lat gagi budzą u mnie tylko uśmiech politowania. I tak nic nie pobije
klasycznego angielskiego humoru (Monty
Python, Atkinson, "Allo Allo"). Wracając do tematu, zastanawia mnie, dlaczego, do ciężkiej cholery, w Polsce kręci się głównie syfy o dennej polskiej rzeczywistości? Przeciętny zjadacz chleba, mając do wyboru smętną polską produkcję albo amerykańskie kino z Hollywoodu w przeważającej ilości przypadków pójdzie na film amerykański. Polski film nie pójdzie na bok, dlatego, że polski, ale dlatego, że taki typowy zjadacz chleba ma na głowie dość własnych problemów, żeby jeszcze dołować się jakimiś smętami. Potem eunuchy (czyt. krytycy filmowi) wylewają swoje żale tu i ówdzie, biadoląc, jak to nikt nie chce oglądać ambitnych filmów. A czy desygnat filmu amitnego musi koniecznie zawierać kolejną historię o spieprzonym życiu?
Temat: Użytkownicy forum
To może ja, jako nowy admin, też dam się poznać :>
Imię: Radosław Jan
Nazwisko: Ganczarek
Nick: Dreamwalker (DW skrótowo), Marvin, Reelock, xialon
Wiek: obecnie 24
Miejsce zamieszkania: J-L k/Wrocławia
Nr.Buta: różnie bywa. 43-46 w zależności od marki :>
Kolor oczu: niebieski
Wygląd: hmmm.
http://photos.nasza-klasa.pl/16262007/11/main/05c313fdea.jpegCharakter: Chaotyczny dobry. Enneagram 4w5
Bóstwo: Baby Jesus
Ulubiony film: Szósty zmysł
Ulubiona książka: "Inne pieśni" Jacka Dukaja - absolutne mistrzostwo. Wiedźmin na drugim miejscu
Ulubione gatunki muzyczne (zespoły): Rock(&roll), metal, poezja śpiewana, reggae/ska, polski pop z lat 90'
Ulubiona potrawa: Ciężko coś wybrać

Ulubiona pozycja: A nie powiem
Zainteresowania: rpg, manga/anime, gitara (
klasyczna), książki, programowanie (
python), Linux
Kilka słów o sobie: popatrz wyżej, właśnie je napisałem.
Temat: KoniK
Mój pierwszy konik ma na imię Historia. W szczególności natomiast jest to:
- starożytność (Sumerowie, Celtowie, Egipcjanie)
- średniowiecze (Templariusze, Arabowie, Polska)
- nowożytność (Demokracja Szlachecka)
- XIX (Powstania - Listopadowe, Styczniowe)
- XX (I WŚ: gazy bojowe, II WŚ)
poza tym: biała broń, łuki, konnica (m.in. Husaria), w ogóle uzbrojenie... ale także ubiory na przestrzeni wieków.
Drugi konik nazywa się Literatura:
Proza:
- w szczególności literatura fantasy (m.in. Sapkowski, Kres, Białołęcka, Utkin, Gaiman, Pratchett, niech będzie, że HP )
- ale też i poważna, piękna, kryminalna... etc. (byle nie romanse)
Poezja:
- Herbet, Kaczmarski, Słowacki, Tuwim, Brzechwa, Bursa, Asnyk, Staff, Goethe... i pewnie jeszczu paru.
Trzeci konik nosi miano Własna Twórczość:
- piszę opowiadania, wymyślam różne dziwne rzeczy, czasem rysuję... sprawia mi to szczególną radość.
Czwarty konik to Muzyka:
- celtycka,
- poezja śpiewana,
- rock,
-
klasyczna (Strauss, Vivaldi, Bach, Bethoveen, Mozart, Czajkowski).
A piąty konik jest pstry i nazywa się Monty
Python
Temat: czy są wieloliniowe komentarze?
Większość edytorów ma coś takiego, jak komentowanie bloków - zaznaczasz
blok i jednym skrótem klawiszowym (w SciTE CTRL+Q) remujesz wszystko, ta
sama kombinacja wcisnięta drugi raz "odkomentowuje" kod.
Nie jestem wymagający i to mi wystarcza :)
Podobnie w Emacsie dziala
klasyczne CTRL+c , CTRL+C
(po zainstalowaniu
python-mode.el)
Adam Karpierz
Temat: Najlepsza dystrybcja na serwer
... w dole szumi rzeka, w górze śpiewa ptak,
A Artur Bartnicki sobie idzie i śpiewa sobie tak:
| A co do do wględów estetycznych: czy np. niekonsekwentne użycie tokenów
| dla podstawowych struktur danych to wzgląd estetyczny, czy praktyczny?
| Ja akurat wyżej sobie cenię wygodę niż konsekwencję.
Ta wygoda ma swoją cenę: pojawia się dopiero wtedy, kiedy wgryziesz się
w język na tyle, żeby dobrze poznać wszystkie jego magiczne sztuczki,
domyślne i zależne od kontekstu zachowania itp. itd. Pythona, dla
przykładu, możesz się uczyć znacznie drobniejszymi kroczkami bo tych
niespodzianek jest relatywnie niewiele. A wygoda jaką oferuje jego
standardowa biblioteka modułów ("batteries included") IMVHO przeważa
szalę na jego korzyść.
Python jest dla mnie właśnie klasycznym przykładem języka, którego nie
jestem w stanie używać przez "przeprojektowanie" na poziomie
składniowym, a dokładnie przez idiotyczny pomysł wymuszania struktury
blokowej wcięciami.
Temat: AOP
| Bo jest pompowany marketingiem - AOP jest przegadany. W Pythonie takie
| rzeczy robi się prawie naturalnie bez żadnych specjalności.
Jakie rzeczy?... Rozumiem ze Python ma AOP jakos wbudowany?...
Źle rozumiesz AL.
Odpowiednio rozbudowana refleksja pozwala na implementację lokalną
mechanizmów w stylu AspectJ.
BTW, Tak naprawdę, to za twórcę AOP powinno się uważać Lawrence Clarka,
który to wymyślił, dla żartów, instrukcję "come from" (i została ona na
początku lat 70' wprowadzona do Intercala). Boweim ten mechanizm oferuje
dokładnie takie samo przecinanie implementacji jak klasyczny AOP z AspectJ.
mp
Temat: Odpowiednik DOS'owego Batch w Windowsie
Other software companies will provide ActiveX scripting
engines for languages such as Perl, TCL, REXX, Python, and others.
Taaaa...
AFAIR czytałem to po raz pierwszy grubo ponad rok temu i potem co
jakiś czas szukałem tych "other engines" - łaziłem po stronie MS,
nadużywałem uprzejmości wyszukiwarek i tak mi się coś zdaje, że to
klasyczne kłamstwo reklamowe.
Temat: Parada
tom t to jest już po prostu klasyczna ofiara lewicowej propagandy medialnej ok 30 osób (w tym dziewczyna chora na serce - mało brakowało do zejścia) stało się się ofiarami prostackiej policji mimo, iż nie krzyczeli nic przeciwko władzy, nie mieli żadnych kamieni i jajek i z nikim się nie szarpali!!Eh, odkryłeś moją podłą lewacką intrygę - sam sobie nogawkę i buta ufajdałem jajkiem. To ja spreparowałem zdjęcia odrywania kijków, to ja podle kłamie, że tam byłem i słyszałem jak wyzywacie policję...
PS. Skoro jesteście tacy męscy* to dlaczego tak mało kobiet z wami demonstrowało? Widziałem aż z trzy...
* Patrz: Monty
Python - Lumberjack Song
Temat: Najlepsza dystrybcja na serwer
... w dole szumi rzeka, w górze śpiewa ptak,
A Artur Bartnicki sobie idzie i śpiewa sobie tak:
| A co do do wględów estetycznych: czy np. niekonsekwentne użycie tokenów
| dla podstawowych struktur danych to wzgląd estetyczny, czy praktyczny?
| Ja akurat wyżej sobie cenię wygodę niż konsekwencję.
| Ta wygoda ma swoją cenę: pojawia się dopiero wtedy, kiedy wgryziesz się
| w język na tyle, żeby dobrze poznać wszystkie jego magiczne sztuczki,
| domyślne i zależne od kontekstu zachowania itp. itd. Pythona, dla
| przykładu, możesz się uczyć znacznie drobniejszymi kroczkami bo tych
| niespodzianek jest relatywnie niewiele. A wygoda jaką oferuje jego
| standardowa biblioteka modułów ("batteries included") IMVHO przeważa
| szalę na jego korzyść.
Python jest dla mnie właśnie klasycznym przykładem języka, którego nie
jestem w stanie używać przez "przeprojektowanie" na poziomie
składniowym, a dokładnie przez idiotyczny pomysł wymuszania struktury
blokowej wcięciami.
Eee... Ty to poważnie? Dla mnie początkowo też był to lekki szok, ale
przyzwyczaiłem się w tydzień. Przecież chyba każdy tak czy owak wcina
tabulatorem zawartość bloków, nie? Jedyne co musiałem opanować, to
używanie ':' zamiast automatycznego stukania klamer otwierających i
kończących bloki.
Temat: Najlepsza dystrybcja na serwer
[16 linii ciach - AB]
| Python jest dla mnie właśnie klasycznym przykładem języka, którego nie
| jestem w stanie używać przez "przeprojektowanie" na poziomie
| składniowym, a dokładnie przez idiotyczny pomysł wymuszania struktury
| blokowej wcięciami.
Eee... Ty to poważnie? Dla mnie początkowo też był to lekki szok, ale
przyzwyczaiłem się w tydzień. Przecież chyba każdy tak czy owak wcina
tabulatorem zawartość bloków, nie? Jedyne co musiałem opanować, to
używanie ':' zamiast automatycznego stukania klamer otwierających i
kończących bloki.
Próbowałem, nie jestem w stanie. Do szału doprowadza mnie konieczność
robienia wcięć tam, gdzie zmusza mnie do tego język, a nie tam, gdzie
jest mi wygodnie/czytelnie.
Temat: Śmiech to zdrowie :o)
cytaty z prac maturalnych :D
- Sfinks to baśniowe zwierze: pól- kobieta, pół- lew, pół- orzeł.
Bardzo dobre (choć znane i lubiane), ale to jest świetne. Prawie jak
klasyczny Monty
Python: "pól-kobieta, pól mężczyzna, a w trzech-czwartych borsuk, były murzyński kaznodzieja bigamista, który nigdy nie nauczył się grać na bandżo, chociaż brał prywatne lekcje i uczęszczał do muzycznego college'u".
Temat: Filmy-które polecacie a które nie
Ja jak zwykle polecam (jeśli ktoś nie zna):
- Ojciec Chrzestny (pozycja obowiązkowa dla każdego kinomana i nie tylko)
- Za garść Dolarów (i cała Dolarowa trylogia, bo to świetne spagetti-westerny z Eastwoodem)
- Wściekłe psy (debiut Tarantino wzorowany na
klasycznych filmach gangsterskich; pozycja jednak trudna do zdobycia i osiągające niebagatelne ceny detaliczne)
z komedii:
- Czas Surferów (polskie realia, pełno gagów no i oczywiście niezastąpiony Rysio... trzeba znać) - dla mniej wymagających
- Monty
Python i Święty graal (absolutny klasyk komedii w wykonaniu brytyjskiej grupy komików) - dla ludzi akceptujących angielski humor
Temat: seriale
Ano bylo
Ale jak juz mamy dedykowany watek
Z przeszlosci to bylo sporo tego
McGyver, A-Team obowiazkowo
Allo Allo sie wie
Rozowe Lata 70, Friends, hm.. cos takiego, ze byla redakcja gazety o modzie.. tez komediowy, i pracowala tam corka szefa i jeszcze pare osob, kojarzy ktos?
Starsky i Huth, Colombo, Kojak, Aniołki Charliego, The Saint, Policjanci z Miami tez
Mlody Indiana Jones
Monty
Python, Pan wzywal milordzie, Hotel zacisze
A teraz..
Lost, Prison Break, Dexter, How i met Your mother, 6 feet under, Heroes, Numb3rs..
a dzis sie integrowalem ze wspollokatorami ogladajac seriala "dead like me"
W ktorym to dziewczyna ma strasznie nieudane zycie i w pierwszym dniu pracy.. ginie po czym zajmuje sie zbieraniem dusz od ludzi.. oczywiscie jest grupka ludzi ktorzy to robia [ UnDeadow ] i wyglada na to ze to
klasyczne:
Jeden odcinek jedna smierc + wplecione watki osobiste ludzikow + pewnie jakies klopoty wynijakace z tego, ze jakis aktor zajdzie w ciaze albo cos.. czyli generalnie, typowy amerykanski serial, ale w dobrym stylu
Temat: watki-thread opis
Aha, no i klasyczna pipa, czyli gadanie przez stdin/stdout, ale to potrafi
być upierdliwe. Upierdliwość można zmniejszyć używając select.select() lub
select.poll()
W tym artykule jest to fajnie pokazane (punkt A Multi-Processor Python
Solution):
http://effbot.org/zone/wide-finder.htm (wiem, że już było, ale podane w
innym kontekście).
Temat: matura nie dla pythona
| Nic podobnego.
| Fortran (klasyczny) to jeden z najgorszych jezykow do
| wszytskiego. Rowniez do numeryki.
Wydawało mi się, że Fortran był zawsze ulubionym językiem fizyków,
naukowców, inżynierów budowlanych i innych osób, które używały
komputerów głównie jako dużych kalkulatorów. Ale mogę się mylić.
Bo w fizyce trzeba dokonywać wielu żmudnych obliczeń i symulacji,
i fortran był jedynym narzędziem o zadowalającej wydajności
produkowanego kodu. Doszło do tego, że wiele starych aplikacji
trzeba się tymi gniotami zajmować przez wiele lat.
równie dobry jak fortran jest basic z mnóstwem goto.
fizycy lubią to dlatego, bo w trakcie symulacji trzeba
wiele razy opuszczać pętle i ponownie w nie włazić. pod względem
składniowym, znacznie lepiej jest to rozwiązane w pythonie,
bo niestety w pascalu lub innym języku jeśli się nie użyje goto
i nie zamieni forów i whileów przez odpowiedniki robione na goto,
to wiele operacji trzeba realizować nadmiarowym kodem.
python bardzo ładnie rozwiązuje te kwestie poprzez wyjątki.
znik.
Temat: ?miech to zdrowie :)
Klasyczny Monty
Python:
http://www.youtube.com/watch?v=UIrX_di3J9s
Temat: Wasze ulubione komedie...
zabijanie staruszki przez Palina to
klasyczny Monty
Python 
cały Cyrk MP łoi wszystko - niestety, za kadencji kaczek raczej się nie doczekamy powtórki w TVP...
Temat: Humor. Czyli życie na wesoło...
Muzyka
Klasyczna Monty
Python
Temat: Bug story
| Nie wiem co to jest
| "klasyczne GC" i dlaczego "spowalnia". "Klasyczny" jest wlasnie
| reference count, i on wlasnie spowalnia.
Mowiac klasyczne GC mialem na mysli algorytm Boehma:
A dlaczego spowalnia ?. Nie wiem. Wiem tylko ze byly przeprowadzane
proby z wersja Python-a oparta na 'reference count' oraz na GC Boehma i
wersja z GC okazala sie w praktyce wolniejsza o ok 20%.
Stad wzialem swoje przypuszczenie.
Algorytm Boehma trudno uwazac za ostatnie osiagniecie w dziedzinie GC.
Trudno tez uwazac za algorytm "
klasyczny". Raczej jest to proba
dolozenia GC do jezykow ktore takiej mozliwosci nie posiadaja.
"Reference counting" ma koszt proporcjonalny do ilosci obiektow nad
ktorymi przeprowadza sie operacje. Przy malych problemach koszt jest
nieduzy, przy wiekszych daje o sobie znac. Nie wiem na jakich
problemach testowano Pythona. Prawdopodobnie wlasnie na malych.
| Nie wiem dlaczego w powyzsym przykladzie interpreter mialby sie
| zapetlic?...
Zle sie wyrazilem. Nie tyle zapetlic co wyczerpac zasoby
Gdyz zwiekszy to licznik odwolan w a do a, mimo ze bedzie to odwolanie
do samego siebie a wiec puste. Obiekt a nigdy wiec przez smieciarke nie
bedzie zwolniony. Gdy takich sytuacji bedzie duzo np. beda tyczyc tablic
lub beda wystepowac w petli moze dosc do wyczerpania zasobow.
Ale przyklad z a=a jest nieszczesliwy gdyz taka sytuacje latwo wykryje
kompilator. Gorzej gdy jest to sytuacja:
No tak, ale to jest wada "reference counting". Wystepuje nie tylko
przy pomylkach, ale przy bardziej zlozonych struktur. Wtedy nie
wystarczy zlikwidowac referencji co struktury, a trzeba ja rozmontowac
"po kawalku".
A.L.
Temat: stabilnosc linuxa
No ale do sedna :
tyle nasluchalem sie o stabilnosci pingwina t wiem ze to stabilny
system a dziwnie czasem zachowuja sie pewne programy...
..wiec prosilbym o ,,nieuszczypliwa,, odpowiedz czy to sprawa
mojej (jeszcze) niewiedzy czy to tak musi byc ...
wersje niestabilne czy co ??? choc (wydaje mi sie ze szkapa powinna byc
stabilna)
[...]
naprzyklad : w pewnym momencie znika (zamyka sie okienko programu)
w momencie klikniecia na jakis przycisk ....
bez wywalenia jakiegos bledu (jak windzie) tylko cyk i znikl...
(a dokladniej mam np. jakis edytor i pisze w nim stronke np. klikne na
ikonke tabeli i ciach cale okienko programu sie zamyka :(
fakt ze ze stronko sie bawie ale jak bym robil cos przez godzinke a tu ciach
to bym sie zalmal :(
podobna byla sytuacja z przegladarka netscape 4.7 jak dobieralem fonty w
ustawieniach
to kilka razu tez sie tak stalo kliknelem na ,,font,, w ustawieniach i cale
okienko zniklo :(
[...]
wiec pytam sie na grupie czy to jest wina (urok) pingwina ...czy to moze
jakies ustawienia ...
Linux to system, w którego skład wchodzą setki/tysiące programów pisanych
przez tysiące ludzi. Normalne jest, że w aplikacjach *są* błędy i nikt
temu nie zaprzecza. W żadnym razie jednak nie jest usprawiedliwione
twierdzenie, że "system jest niestabilny". Niestabilne mogą być (i
czasem są) niektóre aplikacje (Netscape akurat to już "klasyczny"
przypadek...). Natomiast Linux jako system jest *bardzo* stabilny --
pracując pod nim masz *gwarancję*, że żadna niestabilna aplikacja Ci go
nie zawiesi. A co do niestabilnych aplikacji -- są w większości darmowe:
masz nieograniczone możliwości wyboru; po pewnym czasie znajdziesz
optymalny zestaw narzędzi, które gwarantują Ci komfortową pracę i nie
sprawiają przykrych niespodzianek. A jako edytora do html, i w ogóle do
wszystkiego (email, txt, C/C++, Perl, Python, skrypty shellowe itd.)
polecam vim'a!
Pozdrawiam,
yogin
Temat: Twoje hobby...
Zainteresowań mam dość dużo, zapewne również dlatego, że dużo zaczynam, potem przerywam, nie kończę. Zła maniera, wiem, wiem :wink:
Więc tak, ciekawi mnie szeroko pojęty świat. Dlatego też, moją największą pasją, manią, skłonnością, słabością, zamiłowaniem, całym życiem i fobią czasem - jest jeszcze trudniejsza do zdefiniowania, próba zrozumienia istoty bytu. Zapewne każdy tak ma, tyle że w różnym stopniu... u mnie zajmuje to jakieś 90% życia + 5% przeznaczone na sen (już pomijam sny). Z tego powodu inne czynności są spychane na dalszy plan bądź też wiążą się z powyższym. Bardzo ważna jest też dla mnie cała, wytworzona przez człowieka kultura, w końcu coś trzeba robić przez te wszystkie lata.
Może spróbuję wypunktować.
- czytanie, pisanie, literatura najogólniej mówiąc (z belles lettres uwielbiam lit. rosyjską)
- psychologia (z nastawieniem na neuro-, samolubny jestem)
- filozofia, sposoby postrzegania rzeczywistości, religie, systemy
- różne stany umysłu (z dziecięcą ciekawością podchodzę do neurolingwistycznego programowania, autohipnoza, medytacja, zabawa z postrzeganiem upływu czasu, ld, oobe itp.)
- muzyka (metal głównie, czasem punk bądź też...
klasyczna, Sinatra, The Doors)
- gra na gitarze
- gwiazdy, życie nocne, astronomia
- rozmyślanie przy kawie
- stanie z boku, obserwacja, zadawanie pytań
- dobry film (raczej dramaty, do tego
python i nieprzewidywalny south park, z dzieciństwa mi zostało)
- praca nad sobą, zarówno fizyczna jak i psychiczna
- sentyment do malarstwa, chyba odziedziczony, do tego (niestety zaniedbana) grafika komputerowa, z naciskiem na 3D
- znoszenie granic istniejących jedynie w mojej/Twojej głowie
W skrócie to tyle. :wink:
Temat: pygame?
No tak, nauka kolejnego języka to zupełnie inna para kaloszy.
Nie znam dobrych książek wprowadzających do programowania jako
takiego - a chcę uniknąć klasycznego stawiania sprawy na głowie,
No co Ty, nie chcesz czytać młodzieży Wirtha? :)
A jest jakiś wizualny debugger BTW?
Zależy od IDE. My korzystaliśmy z IDLE, ale były z nim takie problemy
(głównie to, że uruchamiało program w tym samym interpreterze, bez
żadnej piaskownicy) że i tak radziłem uruchamiać programy poza nim.
| Myślałeś o Logo? Język prosty, minimalistyczny,
Soooo twentieth century.
Zresztą sam w czasach atari wolałem już basic od loga.
| efekty widać natychmiast na ekranie.
To faktycznie ważna zaleta, ale chyba da się tak z pygame?
Nie aż tak bezpośrednio. Pygame to jednak Python, więc cykl pracy jest
inny -- wprowadzenie jakiejś zmiany, np dodanie jakiegoś elementu,
wymaga zmiany i ponownego uruchomienia programu (pomijam tu sztuczki z
reloadem, nie o to chodzi). W Logo po prostu wpisujesz kolejne
polecenie i efekt masz natychmiast, nałożony na to co było wcześniej.
Różnica taka, jak między wykonywaniem programu żeby coś sprawdzić a
wpisaniem polecenia w konsoli interpretera.
W sumie można się pobawić w przygotowanie podobnego środowiska opartego
o Pythona i Pygame -- jeden wątek na obsługę okna pygame, drugi na
interpreter w konsoli, jakaś wymiana danych; uprościć część poleceń,
żeby API było łatwiejsze do zapamiętania i nie trzeba było ręcznie robić
takich rzeczy jak podmiana albo czyszczenie bufora grafiki; dodać
grafikę żółwia, bo to robi dobre wrażenie... i masz Logo :) Ja bym
raczej wziął gotowca.
-mk
Temat: Czy ???
Qrczak napisz coś o tym Haskellu, bo już pare razy mi się obiła o
uszy ta nazwa i ciekaw jestem co to jest.
Tutaj to jest off-topic. http://www.haskell.org/
Znanych jest kilka paradygmatów programowania.
Duży podział:
* imperatywne - podstawowym elementem jest czynność do wykonania która
zmienia stan programu;
* funkcyjne - podstawowymi elementami jest wyrażenie mające wartość
i funkcja przekształcająca jedne wartości w inne;
* w logice - podstawowym elementem jest relacja.
Niezależny dodatek: programowanie obiektowe. Trudno jednoznacznie
scharakteryzować. Większość opisów nie będzie pasować do wszystkich
języków uznawanych za obiektowe.
Niezależny dodatek: język programowania może mieć statyczne albo
dynamiczne typy.
W szczególności:
* C, Basic i Fortran są imperatywne.
* C++ jest imperatywno-obiektowe.
* Haskell jest funkcyjny z elementami mogącymi być uznane za obiektowe.
* OCaml, LISP i Scheme są funkcyjno-imperatywno-obiektowe. OCaml ma
statyczne typy, pozostałe nie.
* Mercury i Curry są logiczno-funkcyjne.
* Smalltalk, Ruby i Python są imperatywno-obiektowe z dynamicznymi
typami, w których dałoby się programować funkcyjnie, gdyby tradycja
i biblioteki to uwzględniały.
* Perl jak Ruby, ale w praktyce jest przede wszystkim imperatywny.
* Eiffel jest imperatywno-obiektowy, ostatnio starający się dodać
elementy programowania funkcyjnego.
* Prolog jest klasycznym językiem programowania w logice,
z dynamicznymi typami.
* Pascal jest imperatywny, do którego Borland dodał obiektowość.
* Icon jest imperatywny z elementami programowania w logice.
* ...
Oprócz przynależności do grupy języki bardzo różnią się "jakością",
elegancją idei i wygodą użycia. Tutaj wysoko oceniam Haskella i OCamla.
Temat: Bug story
Zeby nie posadzono na o to ze jestesmy towarzystwem wzajemnej adoracji
nie zgodze sie z Panem we wszystkim.
No tak, tylko w czym sie wlasciwie nie zgadzamy?...
Nie sposob sie nie zgodzic (mimo szczerych checi:) ze w praktyce tak sie
proporcje moze nie takie. Powiedzialbym, ze wiekszosc warningow w C/C++
jest kretynska, ale nie wszystkie. Caly problem warningow polega na tym
ze nimi chyba probowano zapobiec nonszalancji C/C++, tylko ze...
przesadzono i skutek jest odwrotny od zamierzonego i nikt nie zwraca
uwagi na warningi gdyz trudno jest wylowic te wartosciowe z morza
bezsensownych.
Problem warningow jest podobny do problemu "pastuszka i wilkow". Jak
100 razy warning pokazuje sie niepotrzebnie, to za 101 razem go sie
zignoruje. Albo sie warningi globalnie wylaczy. Malo kto bawi sie w
selektywne blokowanie warningow. Oczywiscie, mozna zalecic taki styl
programowania w ktorym wszystkie konstrukcje sa zaprogramowane tak, ze
zadne warningi nie wystepuja. Tylko prosze mi pokazac kogos kto tak
programuje... Pamietam ilosci warningow przy kompilacji kawalkow BSD
UNIXA...
Prawda jest tez taka ze aby uniknac warningow trezba by troche
zmienic styl kodowania na bardziej Algolowsko/Pascalowski a to nie jest
latwe, zwlaszcza jak ktos zaczynal od C/C++.
Mozna, o ile sie go zna...
Ale w 100% zgadzam sie ze oslabiajace sa warningi w bibliotekach.
Tu juz rece opadaja i nie ma na to sily, nie wiadomo co z tym fantem poczac.
Z drugiej strony gdyby nie warning: 'code has no effect' (tylko dlaczego
nie blad !!) nigdy nie wykrylbym chyba bledu ( z zycia wziete oczywiscie):
if ( cos_tam );
return;
Ten warning akurat nie jest dobry. Powyszy kod moze miec efekt jezeli
cos_tam jest funkcja...
Mozna patrzec w takie miejscie kilka razy i nie zauwazyc nic.
Tylko ... Dlaczego to jest warning a nie blad ?
I.. dlaczego w C/C++ wprowadzono ; instrukcje pusta zamiast
traktowac ; jako jedynie ogranicznik instrukcji ?.
Wtedy if (cos_tam) dawalo by po prostu blad np. w rodzaju: 'missing statement'
i bylo by wszystko ok !.
NO WLASNIE - DLACZEGO??? Ano dlatego ze C zostal zaprojektowany tak
jak zostal.
Inny przupadek jest ciekawszy:
for(a; b; c);
cos_tam;
Typowy zreszta blad studencki na ktory jestem specjalnie wyczulony.
Powinien byc warning, czy nie? W wielu przypadkach konstrukcja ta mija
sie z zamyslem programisty, w wielu przypadkach nie. Czy powinien byc
warning? Czy obecnosc warningu nie wkurzy nas w koncu?...
Jeszcze jedna uwaga. Tak ja juz wczesniej pisalem uwazam ze w kazdym
jezyku powinien byc przynajmniej warning w sytuacji instrukcji:
ab = ab;
I to nie tylko z powodu wykrycia potencjalnych czeskich bledow
typu ab = ab; zamiast ab = ba;
Nie, dziekuje, poradze sobie sam.
Sytuacja staje sie powazniejsza dla jezykow dla ktorych = jest
faktycznie instrukcja odwolania (referencji) a nie przypisania (kopiowania).
Przykladem chocby Java czy Python.
Jezeli w jezyku nie ma dobrego GC a jedynie 'reference count'
(Wiem ze Pan zmiesza z blotem 'reference count' ale co zrobic... czasami
klasyczne GC zbyt spowalnia i tak juz wolny interpreter), wtedu instrukcja =
powoduje klasyczny przyklad cyklu petli interpretera/kompilatora co wiadomo
czym sie konczy.
Reference count ma o ile mi wiadomo tylko COM. Nie wiem co to jest
"klasyczne GC" i dlaczego "spowalnia". "Klasyczny" jest wlasnie
reference count, i on wlasnie spowalnia.
Nie wiem dlaczego w powyzsym przykladzie interpreter mialby sie
zapetlic?...
A wydaje mi sie (mowie to na wyczucie) ze nawet jesli to jest super GC to wtedy
aby wykryc ten cykl wlacza sie w tym momencie 'smieciarka' co nie pozostanie
bez wplywu na szybkosc tego fragmentu kodu.
"Smieciarka" wlacza sie wtedy gdy przekroczy sie okreslony prog
zajetosci pamieci.
A.L.
Temat: Prawdziwie dyskusyjne pytanie (prowokacja) - czy C++ umiera?
niedziela, 16 gru, Marcin 'Qrczak' Kowalczyk:
| A
| /
| /
| B C
| /
| /
| D
| Wyszukiwanie czegoś w D zacznie się od sprawdzania słowników D, B, A,
| pomijając C.
W Pythonie 2.2 dla klas w nowym stylu (dziedziczących z odpowiedniego
typu, np. object) kolejność będzie DBCA. Dla klasycznych klas w celu
zachowania kompatybilności kolejność będzie DBAC.
Acha. Te klasyczne klasy to te, które nie dziedziczą z 'object'? Jak jest w
Pythonie 2.2, wszystko dziedziczy z 'object' oprócz naszych klas, gdzie tego
jawnie nie określimy?
| Od wersji 2.2 bodajże zakres użycia __getattr__ i __setattr__ się
| zmniejszył, bo do czegoś, co w Delphi nazywa się properties, jest
| wygodniejszy mechanizm.
| Tak wygodny jak w Rubym?
| print property.__doc__
property(fget=None, fset=None, fdel=None, doc=None) -property attribute
fget is a function to be used for getting an attribute value
Acha. Nie powiem, żeby to było intuicyjne, ale jest w miarę wygodne.
| Uważam, że język powinien dawać możliwość ukrywania danych. Dokumentowanie
| jest niewystarczające.
Konwencja z __ i automatyczne rozróżnianie tych atrybutów w różnych
klasach powoduje, że nie można użyć prywatnej metody przez przypadek.
Bardziej chodzi mi o możliwość niedoinformowania (np. z braku wystarczającej
dokumentacji lub błędów w niej) - Python wręcz zachęca do spojrzenia w źródła.
| Przydałoby się szczególnie w taki języku jak Python, gdzie granica
| pomiędzy programistą a użytkownikiem jest bardzo mała - w jaki
| sposób mam się dowiedzieć, jakie metody są dla mnie przeznaczone?
help(klasa) # Python 2.2
To daje docstring klasy i nagłówki z docstringami metod.
Nic nowego - bazuje się tylko na poprawności i kompletności dokumentacji.
| Iterator jest to jakiś obiekt, którego metoda next() zwraca kolejny
| element albo rzuca wyjątek StopIteration. Pętla
| IMHO niezbyt jest logiczne użycie tutaj wyjątków...
Dlaczego?
Wyjątki powinny służyć do informowania o błędach.
Tak jest wygodnie. Zresztą programista tego i tak z reguły
nie widzi, bo użycie iteratora jest zwykle przez pętlę, a implementacja
zwykle przez generator (z yieldem).
Nie używa się iteratorów, tj. klas z next() i __iter__?
| Zresztą w wersji 2.2 są też statyczne metody, dla kogoś kto bardzo
| chce - nie wiem po co, skoro funkcja zdefiniowana bezpośrednio w
| module daje taki sam efekt.
| Ale jest nielogiczna.
Nic podobnego.
Jeżeli wywołanie funkcji ma sens tylko dla danej klasy i zmienia jej
wnętrzności, to funkcja taka powinna być jej częscią.
Temat: Prawdziwie dyskusyjne pytanie (prowokacja) - czy C++ umiera?
| Rozumiem ze jestes wlascicielemm tej grupy i ustalasz poziom jej
| kultury arbitralnie.
| Z checia sie do tego poziomu dostosuje/znize :)
Proszę bardzo, byłbym bardzo wdzięczny. Niewątpliwie jakość
merytoryczna rozmowy by nieco wzrosła i moze by się udało
wyeliminować obraźliwe sformułowania w pana argumentacji.
Obrazliwe ? W ktorym miejscu ?
Kto rozpoczal w tym stylu ? Pamieci brakuje ?
Moze tak lepiej spojrzec wpierw na swoje listy ?
Boli jak sie samemu jest zle traktowanym, ale nie boli gdy sie
to czyni drugiemu ?.
| Zabraklo argumentow ?
| Moze sprobujesz skomentowac jednak
| Widziales w ogole na oczy ktorykolwiek z wymienionych jezykow ?
| Moze pobawimy sie w porownanie
| Proponuje na poczatek Simula kontra C++
| Pokaz mi ktore konstrukcje w Simuli sa gorsze od C++
powinno to wyjaśnić kilka niejasności.
Prosze bardzo, oto cytat:
"
(Twojego bełkotu nie będe komentował bo wartość merytoryczna
tego co wypociłeś jest bardzo znikoma)
"
To sie nazywa w/g Ciebie "merytoryka" ?.
Prosze o dowod ze to jest belkot i ze nie ma wartosci merytorycznej
Ale prosze o argumenty _merytoryczne_ a nie fanatyczne czy swoje
poglady - te nic nie wnosza do sprawy a przynajmniej mnie napewno
nie interesuja w ogole.
Ja tego co powiedzialem w jakisms tam stopniu potrafie obronic,
Wzywam do tego samego. Obron swoje racje.
Proponuje temat:
templates C++ jako klasyczny przyklad zlego podejscia do programowania
generycznego, vs generycznosc w jezykach dynamicznych (Python)
vs. generycznosc poprzez wywolanie przez nazwe (Simula).
Proponuje porownanie trzech jezykow: C++, Simula i Python
Moze jedna na poczatek dwa sobie blizsze (python jest troche z innej
"rodziny")
a wiec Simula i C++.
Pokaz mi ktore konstrukcje w Simuli sa gorsze od C++ i odrwotnie,
ktore konstrukcje w C++ sa gorsze niz w Simuli.
To jest bardzo merytoryczne pytanie.
Moze to rozstrzygnie kto z nas ma racje, a raczej gdzie ta racja/prawda
_faktycznie_ sie znajduje.
(jeżeli jednak masz tak krótką pamięć, to nigdy nie twierdziłem
że Simula czy cokolwiek jest gorsz od C++ itp. tylko zapytałem
co jest lepsze i dlaczego, a to jest różnica, niestety nie potrafiłes
na to odpowiedzieć więc wystarczy mi to za odpowiedz)
Tak. Mam krotka. Prosze wiec o przytoczenie tego "pytania".
| Masz racje w jednym: oszczedz sobie fanatycznego belkotu
| ogranicz sie do konkretow i merytoryki
Z tym fanatyzmem to róznie bywa. Myśle, że ja jednak mam
większy dystans do niektórych spraw. Nie wychodze z zalożenia
że jestem jedynym wszystko wiedzącym, tobie to się by to
też przydało, owszem zdaje sobie sprawe, że czasem jest to trudne
ale znacznie zwiększa komunikatywność.
Sprawy socjologiczne czy sposob mojego pisania na newsy to nie
Twoja sprawa i nie tobie ja oceniac.
Moj sposob pisania jest denerwujacy (swiadomie) natomiast nigdy nie
jest to cel sam w sobie (tez siadomie) a raczej srodek.
Jesli nie umiesz oddzielic swoich odczuc od merytoryki to przynajmniej
dla mnie dowod cech fanatycznych, a fanatyzm w kazdej postaci - rowniez
tej tyczacej jezykow programowania jest fatalny w skutkach wiec lepiej z nim
sobie dac spokoj.
ps. Bardzo bym prosił, że jezeli zamierza pan odpowiadać w takim
stylu jak aktualny i poprzedni pana post, o wstrzymanie się.
Niestety to ty zaczales ten "styl" wiec doprowadz sprawe do konca
zmieniajac go na merytoryczny. Potrafisz ?
Temat: ASP nadaje się do poważnych zastosowań
... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A Aleksander Galicki sobie idzie i śpiewa sobie tak:
[---]
| jako, ze zmienna w jezyku typowanym(a koercja ma sens imo tylko w jezyku
| typowanym) nie zmienia typu.
| Aha.
| | a = 3
| | type(a)
| <type 'int'
| | a += 1.876
| | type(a)
| <type 'float'
| Mam rozumieć, że jak to jest z Pythonem? Nie jest typowany, czy może w
| powyższym przykładzie zmienna 'a' nie zmieniła typu?
| nie jest typowany.
No fajnie. To ja Ci teraz opowiem bajkę: w Pythonie istnieje hierarchia
typów obejmująca 12 głównych grup i w sumie 23 typy danych nie licząc
wewnętrznych. Ten system typów jest implementowany jako hierarchia klas
i pod-klas dziedziczących i rozszerzających klasy bazowe - ponieważ
Python jest hybrydowy, nie czysto obiektowy jak Ruby, typy nie mają
wspólnej klasy bazowej-korzenia, niemniej można każdego z nich użyć jako
klasy bazowej dla definiowania własnych typów danych przez użytkownika:
None
NotImplemented
Ellipsis
Numbers
Integers
Plain Integeres
Long Integers
Booleans
Floating Point Numbers
Complex numbers
Sequences
Immutable sequences
Strings
Unicode strings
Tuples
Mutable sequences
Lists
Mappings
Dictionaries
Callable types
User-defined functions
User-defined methods
Generator functions
Built-in functions
Built-in methods
Class types
Modules
Classes
Class instances
Files
Internal types
Code objects
Frame objects
Traceback objects
Slice objects
Static method objects
Class method objects
Instancje typów danych obsługują wyłącznie operacje definiowane w
obiektach typów jako metody specjalne. np. __add__ czy __coerce__ dla
typów numerycznych, __contains__ dla stringów czy __init__ dla klas,
próba użycia instancji danego typu w niewłaściwym kontekście powoduje
rzucenie wyjątku 'TypeError' - szybki grep po dokumentacji daje ok. 70
wystąpień tego ciągu znaków.
To jest wlasnie dowod na to, ze jest to jezyk beztypowy. Jesli tak cie to
drazni, to powiem, ze wg mniej uznanej nomenklatury ten jezyk jest dynamicznie
typowany. W jezykach typowanych takie bledy sa rozpoznawane przez system typow
na poziomie rozbioru skladniowego (zamiast rzucania wyjatkow w runtime).
Dla przykladu: taka Java ma system typow, ale z jedna dosc powazna dziura.
Mianowicie z kastowaniem. Kastowanie to jedyna konstrukcja w Javie, ktora moze
zawierac blad typowania, ktory to blad moze nie byc wykryty przez system typow.
Oczywiście, Ty wiesz lepiej i Pythona klasyfikujesz jako język
"nietypowany". Być może masz rację i Twój guru rzeczywiście zamierzał
klasyfikować takie języki jako pozbawione typów, rezerwując słowo
"typed" dla języków stosujących klasyczny compile-time typechecking na
podstawie analizowanej składni programu, chociaż jako żywo kłóci mi się to z:
A language is typed by virtue of the existence of a type system for it,
whether or not types actually appear in the syntax of programs.
Ale niech tam. Załóżmy, że nie potrafię czytać ze zrozumieniem. Tym
niemniej, jeśli weźmiesz sobie powyższych parę zdań na temat Pythona i:
Languages that do not restrict the range of variables are called untyped
languages: they do not have types or, equivalently, have a single
universal type that contains all values.
być może dostrzeżesz absurdalny aspekt klasyfikowania Pythona jako język
"nietypowany". Dla mnie w każdym razie tego typu twierdzenie dowodzi
niechybnie, że jego autor ma zdrowo nierówno pod sufitem.
Tak bardzo nie chcesz zrozumniec, ze chodzi o "variables", czyli o aspekt
skladniowy? Python ma klasy, ale nie ma typow. Np w Eifflu klasa jest typem,
ale w Pythonie klasa typem nie jest, czy to tak trudno zrozumiec?
I teraz jak dla mnie, możliwości są dwie:
1) Ty nie do końca poprawnie relacjonujesz to, co pisze guru Cardelli
2) Cardelli rzeczywiście klasyfikuje języki takie jak Python w powyższym
przykładzie jako "untyped", co w kontekście przykładu jest dowodem na
to, że jego klasyfikacja jest takim sobie mało sensownym akademickim
pisaniem nie mającym większego związku z praktyką; cbdu.
No wlasnie wspomniana logika: "nie rozumiem co to typy, ale i tak sa bez
sensu". Cardelli moze i jest dobrym naukowcem, tyle, ze byl w przemysle
kilkakrotnie wiecej czasu niz ty.
No a praktyka i historia dowodzi, ze jezyki beztypowe przewaznie nie nadaja
sie do duzych biznesowych projektow. Poza chlubnymi wyjatkami w postaci
Smalltalka i Lispa, to sie wogole tylko do prototypowania (ala random hacking)
nadaja. Ale przemysl tez sie nie zna, zna sie natomiast Grzegorz Staniak, ale
nikt jeszcze sie nie poznal na tym proroku.
A.
Temat: replace w pliku
Gdybym miał używać takiego języka, chciałbym żeby oprócz
klikanego interfejsu możliwe było normalne, tekstowe
edytowanie kodu
Po co ?
Trzeba walczyc z przyzwyczajeniami :)
oraz użycie narzędzi dla plików
tekstowych (np. systemy kontroli wersji).
Dlatego fajnie by było, gdyby język ten posiadał także lekką
(żaden XML), tekstową składnię.
Moim zdaniem wlasnie Python jest tu prawie idealny.
Oczywiscie nalezy zdac sobie sprawe ze nie jest tak pieknie
jak by sie chcialo.
Zmiany w AST (dodawanie nowych mechanizmow jezyka)
musialyby miec odzwierciedlenie w skladni jezykow w ktorych
chcemy to AST wylistowac/pokazac w sposob "klasyczny".
Tym samym pwne konstrukcje w AST ktore w danym jezyku
nei wystepuja musialyby byc w jakis sposob odzwierciedlane.
Wiec nie bylby to juz np. standardowy Python czy standardowe
C++.
No ale.. nie ma problemu gdyz celem jest _tylko_ pokazanie
tresci programu w sposob "normalny"/"klasyczny" dla majacych
stare nawyki a nie jego interpretacja.
Dobrze by też było, gdyby lokalne zmiany w edytorze
strukturalnym przekładały się na lokalne zmiany w
składni tekstowej.
Jesli wyobrazimy sobie edytor z wygladu zwykly ale,
w dzialaniu podobny do kopmpilatora/parsera czyli
pilnujacy poprawnosci synktatycznej i semantycznej
(zwlaszac to drugie jest wazne !) to po pewnym
etapie frustracji (glownie balaganiarzy ktorzy
lubia "nacpac" niespojnego skladniowo i logiicznie kodu:)
uzyskamy nawet uboczny efekt ksztaltowania nawykow ?
Wyobrazasz sobie ile problemow przy zastosowaniu
AST IDE poszloby do kosza ?
Caly scanner/parser bylby niepotrzebny, wszytskie problemy
z gramatyka (te "kochane" ambiguities :), cale te yacce/lexy,
LLRy, LALRy, GLRy nawet...
O ile prostrze zycie ? :)
Poza tym wiesz.. :) W dzisiejszej rzeczywistosci
programowanie zdarzeniowego, GUI-owatego
, wielowatkowego itp/ird czysty kod tez malo daje.
W takich programach latwiej dostac sie np do jakiegos
handlera czy obslugi zdarzenia lub poznac logike dzialania
wlasnie w IDE niz "na piechote" majac zwykly
listing programu.
Tak jednym zdaniem:
Chodzi mi o stworzenie "interaktywnego" kompilatora
(dzialajacego wprost na AST) zamiast "batchowego"
dzisiejszego sposobu kompilacji.
Tym by sie roznilo AST IDE od zwyklego kompilatora
czym przetwarzanei interaktywne od przetwarzania batchowego.
| Czyli zyjesz w swiecie wirtualnym.
Czasem odnoszę wrażenie, że to "przemysł" żyje w
świecie witrualnym.
To prawda.
Jeszcze wiekszym niz nauka.
Ale napewno innym niz nauka.
Ten swiat dzis nazwalbym hm.. "uluda managerow".
Jednak jakby na to nie patrzec i sie zzymac
jest to swiat blizszy zycia :)
"Przemysł" nie uczy się na własnych błędach.
Wciąż używane są te same,
skompromitowane technologie.
Dokladnie ! :)
Sa jednak tego przyczyny.
Jedna z nich jest np. glupie ludzkie przyzwyczajenie
do skladni konkretnego jezyka prog.
Skladni i konstrukcji z reguly bardzo skomplikowanej,
trudno poddajacej sie percepcji normalnego czlowieka.
Powoduje to efekt "zakochania sie w mlotku" tzn
gdy juz czlek sie nauczy to za Chiny nie chce juz czegos
innego bo.. boi sie nauki/zmian a w dodatku w dotychczas
nauczonym srodowisku moze byc "ekspertem" czyli miec
przewage nad inymi, a wiec bedzie go bronil nawet wbrew
logice i przekonywal caly swiat ze np wlasnie C++ jest najlepsze bo...
Potem mowi to nastepnemu, slysza to managerzy dzialajacy na zasadzie
statystyki (jelsi trzech mowi ze C++ tpo super to.. musi byc super !)
Efekt jest taki ze mimowolnie narzedzie staje sie podmiotem
a nie przedmiotem/srodkiem.
Pomysl bezskaldniowego jezyka napewno w jakims stopniu
omija te wynaturzenia.
Idzie dalej niz to co napewno jest sukcesem czyli srodowiska
oparte na jakims Common Language Runtime.
PS: Wydaje Ci sie ze to co pisze to idee fix ? :)
Temat: Prawdziwie dyskusyjne pytanie (prowokacja) - czy C++ umiera?
Przy hierarchii
A
/
/
B C
/
/
D
Wyszukiwanie czegoś w D zacznie się od sprawdzania słowników D, B, A,
pomijając C.
W Pythonie 2.2 dla klas w nowym stylu (dziedziczących z odpowiedniego
typu, np. object) kolejność będzie DBCA. Dla klasycznych klas w celu
zachowania kompatybilności kolejność będzie DBAC.
| Od wersji 2.2 bodajże zakres użycia __getattr__ i __setattr__ się
| zmniejszył, bo do czegoś, co w Delphi nazywa się properties, jest
| wygodniejszy mechanizm.
Tak wygodny jak w Rubym?
| print property.__doc__
property(fget=None, fset=None, fdel=None, doc=None) -property attribute
fget is a function to be used for getting an attribute value, and likewise
fset is a function for setting, and fdel a function for del'ing, an
attribute. Typical use is to define a managed attribute x:
class C(object):
def getx(self): return self.__x
def setx(self, value): self.__x = value
def delx(self): del self.__x
x = property(getx, setx, delx, "I'm the 'x' property.")
Uważam, że język powinien dawać możliwość ukrywania danych. Dokumentowanie
jest niewystarczające.
Konwencja z __ i automatyczne rozróżnianie tych atrybutów w różnych
klasach powoduje, że nie można użyć prywatnej metody przez przypadek.
Przydałoby się szczególnie w taki języku jak Python, gdzie granica
pomiędzy programistą a użytkownikiem jest bardzo mała - w jaki
sposób mam się dowiedzieć, jakie metody są dla mnie przeznaczone?
help(klasa) # Python 2.2
To daje docstring klasy i nagłówki z docstringami metod.
| Iterator jest to jakiś obiekt, którego metoda next() zwraca kolejny
| element albo rzuca wyjątek StopIteration. Pętla
IMHO niezbyt jest logiczne użycie tutaj wyjątków...
Dlaczego? Tak jest wygodnie. Zresztą programista tego i tak z reguły
nie widzi, bo użycie iteratora jest zwykle przez pętlę, a implementacja
zwykle przez generator (z yieldem). W obu przypadkach tego wyjątku
nie widać bezpośrednio, można nie wiedzieć jak się nazywa.
| Są składowe statyczne (atrybuty klasy)
Jak wyglądają?
W ciele klasy może być dowolny kod, który jest wykonywany we własnej
lokalnej przestrzeni nazw. Elementy tej przestrzeni nazw, które
pozostaną, i nie są funkcjami (ani innymi obiektami traktowanymi
w specjalny sposób przez metaklasę danej klasy - to dotyczy Pythona 2.2
i w ten sposób są robione metody statyczne, klasowe i properties),
są zwyczajnymi atrybutami obiektu klasy, do których można odwołać się
przez Klasa.nazwa. Można je też tam wsadzić po stworzeniu danej klasy:
Klasa.nazwa = cośtam.
| Zresztą w wersji 2.2 są też statyczne metody, dla kogoś kto bardzo
| chce - nie wiem po co, skoro funkcja zdefiniowana bezpośrednio w
| module daje taki sam efekt.
Ale jest nielogiczna.
Nic podobnego.
| - konieczność umieszczania 'self' jako pierwszego argumentu meotdy
| Można się przyzwyczaić.
Czy mógłbyś wyjaśnić, po co w ogóle to wprowadzono?
Dzięki temu nie trzeba wprowadzać osobnej składni i semantyki tego, co
pojawia się w ciele klasy. To może być dowolny kod, a nazwane funkcje,
które zostaną przez niego zdefiniowane (niezależnie od tego, czy
przez def, czy przez =, czy przez import, czy przez exec), stają się
metodami klasy. Taka funkcja rzeczywiście dostaje selfa przez argument,
więc to widać, zgodnie z maksymą "explicit is better than implicit".
Temat: pygame?
Marcin Kaszynski powiada :
wszystkie dzieci, z którymi ja miałem zajęcia, interesowały
się programowaniem i już miały pierwsze programy za sobą
(zwykle w jakimś Pascalu, część w C), więc nie musiałem robić
wstępu dla całkiem zielonych. Nowością chyba dla wszystkich
był Python i PyGame -- tu wystarczyły ściągi takie jak ta:
http://marcinkaszynski.com/fundusz/sciaga.html
No tak, nauka kolejnego języka to zupełnie inna para kaloszy.
Nie znam dobrych książek wprowadzających do programowania jako
takiego - a chcę uniknąć klasycznego stawiania sprawy na głowie,
czyli prezentowania kolejnych konstrukcji języka (warunki, pętle,
definiowanie funkcji) pokazywanych na kompletnie odczapistycznych
i mało przemawiających dla laika przykładach. Wolę to pokazywać
mimochodem, przy okazji ciekawego zastosowania - stąd wybór pygame.
W każdym razie celem i tak nie była nauka Pythona, tylko np.
programowanie sieciowe albo przechodzenie labiryntów.
Dokładnie - i lepszego narządzia niż Python jakoś nie widzę.
Dawałem sporo podpowiedzi na starcie -- spis modułów do
zaimportowania, kod do obsługi zdarzeń i opis, jakimi
poleceniami rysuje się kółka, prostokąty albo zmienia kolor.
Od pisania programu bym nie zaczynał, raczej modyfikacje gotowych.
Podstawowa różnica: dzięki wymuszaniu wcięć w Pythonie trudniej
A jest jakiś wizualny debugger BTW?
ActionScript może być dość nieprzyjemny jak na pierwszy
kontakt z programowaniem.
Pełna zgoda, ja go nie cierpię. Jakkolwiek zatrzęsieniu flashy
w internecie zaprzeczyć się nie da - gdybyż tylko miały źródła.
Myślałeś o Logo? Język prosty, minimalistyczny,
Soooo twentieth century.
Zresztą sam w czasach atari wolałem już basic od loga.
efekty widać natychmiast na ekranie.
To faktycznie ważna zaleta, ale chyba da się tak z pygame?
Co do tematów nadających się na pierwszy kontakt:
1. ogólnie grafika źółwia: wielokąty, zegary, siatki
2. rysowanie drzewek -- trochę reguł, trochę losowości, proste i potrafi
fajnie wyglądać
3. automaty komórkowe -- proste, efektowne, taki pożar lasu albo
eksplozje przemawiają do wyobraźni :) W wersji trudniejszej można sie
pobawić z siatkami innymi niż kwadratowa. To temat bardziej dla Pygame
niż dla Logo (tu akurat grafika źółwia przeszkadza).
Super, właśnie o takie wskazówki mi chodziło - dzięki.
Piotr Sawicki
Temat: Uczucia religijne
W związku z prowadzoną, w niektórych mediach, dyskusją nad kontrowersyjną
kampanią reklamową znanej firmy odzieżowej zacząłem się ostatnio zastanawiać nad obrażaniem uczuć religijnych.
Wydaje mi się (głównie na podstawie mojego podejścia do takich spraw), że często nadużywa się tego pojęcia. Przecież gdyby osoba mnie nie znająca obraziła mój intelekt (tak, wiem, niebezpieczne założenie jego istnienia może prowadzić do sprzeczności ) to zmartwiło by mnie to, że jest to ktoś nieokrzesany, prawdopodobnie niewykształcony, ale na pewno nie czuł bym się obrażony, taka osoba nie byłaby w stanie mnie urazić, a jedynie wzbudzałaby litość. Podobnie gdyby rozwieszono plakaty po całym kraju ośmieszające ludzi sądzących, że 2+2=4, bardziej przejąłbym się stanem edukacji w Polsce (lub zrozumiał dowcip) aniżeli poczułbym się urażony.
Wydaje mi się, że jeśli jest się przekonanym co do swojego zdania, to niemerytoryczne ataki nie spowodują urazy, a do żartobliwych komentarzy będzie się potrafiło podejść z poczuciem humoru.
Naturalnie są pewne granice, których przekroczenie umożliwia osobie poszkodowanej ubieganie się o przeprosiny, pieniądze itd. od osoby, która ją obraziła. Szczególnie jest to istotne dla osób żyjących z popularności, lub zależnych od stosunku społeczeństwa do nich, czyli polityków, ludzi estrady, czy prezesów dużych firm.
W przypadku tej kampani mam wrażenie, że uraza może wynikać z tego, że ironia trafia w trudny punkt - kwestie czystości.
A ja mam nawet pozytywne odczucia w związku z tą kampanią - to, że spece od PR w taki sposób chcą zwrócić uwagę na ich markę świadczy o tym, że młodzież ma również problemy pozakonsumpcyjne.
Przypomniało mi to inną aferę, kiedy na okładce jakiegoś czasopisma muzycznego znalazł się obraz Matki Bożej z podstawioną twarzą znanej piosenkarki. Wtedy z powodu reakcji środowisk katolickich duże firmy wycofały się z inwestowania - w
klasyczny sposób zadziałała niewidoczna ręka rynku uderzając w nieakceptowany produkt. Widać z tąd, że są inne metody walczenia o wartości chrześcijańskie niż pozywanie do sądu o obrazę uczuć, co, jak wcześniej starałem się pokazać, jest niewiarygodne. Chcę mocno podkreślić, że nieudolność w dotarciu do klienta i głupota mogą wzbudzać litość, ale nie są w stanie urazić.
Chciałbym się Was spytać, co sądzicie o tego typu kampaniach i innych wydarzeniach, czy elementach współczesnej kultury, które mogą urazić czyjeś uczucia religijne (Monty
Python's Meaning of life - przchodzi mi na myśl na przykład, mnie śmieszył, z tego co pamiętam). Druga sprawa to kiedy i jak powinno się reagować - sądzę, że wystarczy jak na często odwiedzanym blogu jakiś katolicki publicysta napisze w odpowiedniej sytuacji, że "dziwi go sponsorowanie przez firmę XYZ (notowaną na giełdzie) wystawy sztuki 'artysty', który uciekł się do prowokacji religijnej na żenującym poziomie".
Temat: [S60] Jakie aplikacje posiadacie w telefonie?
Nokia 6630 ( v6.03.40 )
Aplikacje (s60):
- Alarm Menager (cykliczny alarm, licznik, stoper..)
- Alon MP3 Dictaphone (dyktafon mp3)
- BeepOff (Pamiec Telefonu) (gasi "beep"niecia podczas nagrywania rozmow)
- BestCalc (wielofunkcyjny kalkulator)
- BT_Terror (zmusza osobe do przyjecia pliku przez BT)
- Calcium (obowiazkowy kalkulator - prosty i baaaaaaardzo szybki)
- Cocktail (skladniki drink'ow, shot'ow)
- CorePlayer (swientny player: avi, mpg, mp3..)
- FExplorer 1.17 + moja ikonka (Pamiec Telefonu) (najlepszy, funkcyjny menadzer)
- FreeMem 0.9 Beta + moja ikonka (do zwolnienia pamieci - nawet 11 MB RAM)
- KeyMan (Pamiec Telefonu) (funkcje pod klawiszami; PTT = BT..)
- LCG JukeBox + mp3 (najlepszy program do muzyki na telefony)
- MCode (kalkulator Dejana do obliczania Master Security Code)
- PanoMan (program to robienia zdjec panoramicznych)
-
Python (program umozliwiajacy odpalanie skryptow napisanych w tym jezyku)
- Smart Settings + moja ikonka (Pamiec Telefonu) (pasek ze skrotami, auto-lock)
- SISBoom (program do rozpakowywania plikow "sis")
- T99 (w koncu koniec problemow z polskimi ogonkami)
- TomTom Mobile 5.2 + mapa - PL-CZ-SK-Hu-Map 647 (nawigacja, mapy)
- Xlator + Pol-Ang, Ang-Pol, Pol-USA, USA-Pol, Pol-Esp, Esp-Pol, Encyklopedia, Slownik Wyrazow Obcych, Czasowniki Hiszpanskie, Stopklatka.pl, Slownik Poprawnej Polszczyzny, Tablice Rejestracyjne, Synonimy, Encyklopedia Angielska.. (..slownik plus bazy)
- X-Plore + moja ikonka (rowniez swietny menadzer)
- Y-Browser (menadzer, ktory pozwala na usuniecie aktulanie dzialajacego pliku)
+ biblioteki z OGGPlayer'a (zeby odtwarzac ogg, przez standardowy player..)
+ biblioteki z (?) (zeby odtwarzac wma, przez standardowy player..)
+ tematy: N90, Lights (bardzo ladne, dopracowany temat z ikonkami N-Series itp.)
+ wygaszacz Large Time Black (bialy tez, wyrazny zegar, data..)
+ pare instalek gier, programow na wszelki wypadek
Aplikacje (java):
- FTP Bluetooth ("zerkanie" w cudzy telefon przez BT)
- Jadu-Gadu (klient gadu-gadu)
Gry (s60):
- Chess Genius (szachy na telefon, trudne nawet)
- Quake S60 (wersja z ikonka + najnowsza wersja Beta 0.063 HQ) + pak0.pak, pak1.pak, ReaperBot v0.81, mapy (po prostu port legendarnego Quake'a)
- Worms: World Party (Mophun Version) ("odchudzona" wersja Worms'ow z N-Gage)
Gry (java):
- Gravity Defied (+ 20 tracks) (chyba najbardziej wciagajaca gra na telefony - trial)
- MC Tetris (15 kB ) (
klasyczny Tetris)
N-Gage:
- Tom Clancy's Splinter Cell: Chaos Theory (genialna skradanka TPP)
- Tony Hawk's Pro Skater (jezdzenie sie na desce)
+ Colorfix by BayXSonic (zamiana kolorow z 65k na 4k)
+ StableFix by inspektah (moj fix do gier z N-Gage'a)
---
(last update - 10.04.2008)
Temat: Prawdziwie dyskusyjne pytanie (prowokacja) - czy C++ umiera?
Prawde powiedziawszy to nie bardzo wiem o co Ci chodzi.
Tez odnosze takie wrazenie.
Czy to grzech ( mam nadzieje że dobrze się bawiłeś przy
tym sformułowaniu ), używać narzedzia, w którym akurat
mi sie wydajnie pracuje, w którym pracuja cała firma,
dzięki czemu źródła sa ogólnie dostępne dla wszyskich
i jest możliwość ich ponownego wykorzystania?
A coz tu takiego specyficznego wnosi C++ nie rozumiem ?
Czy też powinienem pisać we wszystkim co się akurat
nadarzy po to aby Ciebie usatysfakcjonować. Wytłumacz
mi po jaką cholera mam pisać np. w Javie, skoro w większości
przypadków nad którymi pracuje ma on same minusy.
Alez oczywiscie ze wtedy nie.
Ale prosze wymien te przypadki nad ktorymi pracujesz i w
ktorych Java w/g Ciebie ma same minusy ?
Drugi problem jest taki, że grzechem jest przytykanie komuś
na siłe dla idei nie rozumiejąc o czym jest rozmowa:(
O jakiej idei mowisz ?
Z Twoich slow wynika jednoznacznei ze C++ jest uber alles
z czym ja sie totalnie ale to totalnie nei zgadzam, wiec krytykuje.
Czy o czyms innym powiedziales jeszcze ? Nie zauwazylem.
Zacytuj wiec.
"Ty tkwisz, a gruesome juz nie - wypada wiec szanowac go za to.
Nie uwazasz ?"
Nie uważam, jego sprawa w czym pisze, a moja w czym ja
pisze, co ma do tego czasunek????????
W tym ze poglady podporzadkowuje rzeczywistosci
a nie odwrotnie. To tak rzadka cecha ze zaslyuguje na uznanie.
Nie uwazasz ?
OCaml, Haskell, Dylan, SML, Python, Ruby, Icon,
Erlang, Rebol (?), Mercury, Scheme,Java, C#, Self, Cecil, Sather.
.......
Czy naprawde uważasz, że znajomość tego wszystkiego
czyni człowieka lepszym?
Uwazam ze tak !. W sensie zawodowym jest dokladnie tak jak mowisz.
Znajomosc "tego wszytstkiego" czyni czlowieka lepszym.
Porozmiawiaj z Qrczakiem - jakby nie bylo guru tej grupy.
On tez kiedys (kilka lat temu) mial inny poglad na C++, jednak z
czasem (i wiedza) go zmienil.
Dodam, że nie wierze w to aby
ktoś mógł powiedzieć o sobie, że zna choć jeden z nich
bardzo dobrze.
Co to znaczy bardzo dobrze ? Znac raport na pamiec ?
Wydaje mi sie ze wcale nei trzeba znac dokladnie tych
wszystkich jezykow.
Czasem owszem tak, a czasem wystarczy jedynei dotkniecie,
ale zawsze niezbedna jest swiadomosc ze w ogole sa.
W tym miejscu warto rozpoczac znow merytorycznie:
Styl i techniki programowania "ponadjezykowe" vs.
styl scisle wykorzystujacy wszytskie niuanse jezyka - czyli
klasyczne wyciskanie cytryny. Wg mnie C++ ma ta wade
ze nawet niechcacy pcha ku temu drugiemu stylowi.
Co Ty na to ?
Na ew. argument ze nikt nie zmusza do uzywania zlych konstrukcji
C++ odpowiem od razu - przecza temu prawa Murphy'ego
i rzeczywistosc "produkcyjna".
Zgadzasz sie czy jestes przeciwnego zdania.
Od razu poprosze o uzasadnienie merytoryczne.
Temat: Poznajmy się lepiej
No to teraz ja
Imię znacie. Mam 21 lat. Pochodzę z Łowicza, ale obecnie mieszkam i studiuję (informatykę) w Warszawie (Gocław). Oprócz muzyki el interesuję się
dobrym kinem : Lars von Trier, David Lynch i inni niebanalni twórcy niezwykłych filmów ORAZ...a raczej przede wszystkim MONTY
PYTHON...tak to moja miłość - jestem wręcz maniakiem tej grupy - oglądam ich bardzo często...powiem delikatnie. Ponadto wszelkie dobre parodie. Po prostu absurd w dobrym wydaniu.
Kolejna pasja to surrealizm oraz dadaizm - zarówno książki (André Breton) jak i malarstwo (Dali, Marx, René Magritte, Joan Miró) rzeźba, budowle (tutaj mało jeszcze w tej dziedzinie surrealizmu,ale Gaudiego uwielbiam. A propos powyższego - mówię od razu, że znawcą sztuki nie jestem - po prostu bardzo lubię surrealizm.
Wrócę do muzyki. Słucham bardzo zróżnicowanej muzyki. Jestem zdania, że w każdym gatunku można znaleźć coś pięknego - w jednym więcej...w drugim mniej (nawet w metalu). Osobiście słucham muzyki el dla odprężenia, gdy jestem szczęśliwy oraz smutny...zawsze znajde coś odpowiedniego. Wykonawcy, kórymi się delektuje (oczywiście wybiórczo - JMJ, Vangelis (tutaj raczej nie ma wybiórczości ), Mike Oldfield, Enio Morricone, Future Sound of London, muzyka
klasyczna, filmowa + dobry rock - Pink Floydów, Bono. A gdy mam odpowiedni nastrój, np. czytam książkę słuchając muzyki elektro-akustycznej. Ale jeśli chcę poszaleć, wyrzyć się to słucham zupełnie odmiennej muzyki : ogólnie Funky Big-Beat (z całego Mixing Bowlu) Chemical Brothers, Krafty Kuts, Fatboy Slim, Amon Tobin, Crystal Method, klasyka breaku, hip-hopu : Grand Master Flash, DJ Kool Herz, Africa Baambata, Beastie Boys (nienawidzę współczesnego hip-hopu, a zwłaszcza polskiego).
Ponadto bardzo lubię midi+VST+komputer - traktuję to jako świetną zabawę. Masa syntezatorów, które barwą dźwięku i możliwościami dorównują super sprzętom hardwarowym za kilkanaście tysięcy złotych to naprawdę świetna frajda. Moje ulubione to Yamaha CS-80 (klasyk, ojciec wśród syntezatorów na którym Vangelis do dziś tworzy swoje dzieła), minimoog-V (wiadomo-JMJ), Absynth 1,2,3 (muzyka do Matrixa powstała na tych VST) oraz mój ukochany : gigantyczny Spectrasonics Atmosphere. Czasami to co tworzę nagrywam..może kiedyś udostępnie
Na koniec powiem jak poznałem muzykę Jarra....otóż wychowałem się na niej nieświadomy tego - programy TV : Kwant, Joystick i mase innych okraszonych muzyką el. Zorientowałem się dopiero gdy Jarre był w trakcie koncertu w Katowicach...zobaczyłem wywiad w Polsacie z Jarrem (prowadział go taki kudłaty gość...Roman Rogowiecki...czy jakoś tak) i powiedziałem - TO TY ! WŁAŚNIE CIEBIE SZUKAŁEM ! I od tamtej pory chadzałem do łowickiego sklepu i kupowałem po kolei wszystkie dostępne kasety JMJ - i tak zacząłem słuchać tej pięknej muzyki.
Czego nie lubię, czym się brzydzę :
Komercją (zwłaszcza dziedziny muzyka, film), dewocją, dewiacją, filmami : Cannibal Holocaust, Guinea Pig i podobnymi japońskimi produkcjami - mówię od razu, że nie potrafiłem obejrzeć żadnego z tych filmów.
Moje złote myśli:
"Złudne myślenie, że człowiek to nie zwierzę. Ba, jest nawet prymitywniejszym stworzeniem".
"W sumie to można wszystkich "złych" usprawiedliwić - albo wina DNA (złe geny), albo wina wychowania - na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy niewinni)"
Nie istnieje dobro bez zła.
Ale się rozpisałem....nudziło mi się trochę chaotycznie ale co mi tam
Fotkę dam wkrótce.